Marianna Gierszewska pokazała się w bieliźnie. Aktorka zrobiła to, by walczyć z krzywdzącymi stereotypami

Marianna Gierszewska opublikowała na Instagramie zdjęcie w bieliźnie i poruszyła bardzo istotną kwestię, która dla wielu może być tematem tabu.

Więcej na temat odważnych zdjęć gwiazd znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Marianna Gierszewska opublikowała w sieci zdjęcie, na którym pozuje w bieliźnie. To, co szczególnie zwraca uwagę, to wzruszający tekst, który zamieściła pod fotografią. Aktorka nie boi się tematów tabu i chętnie dzieli się z obserwatorkami i obserwatorami kulisami życia prywatnego oraz opowiada o swojej chorobie. Gwiazda dokłada cegiełkę do zwiększenia w Polsce świadomości o osobach zmagających się ze stomią. 

Zobacz wideo Wyjątkowa rozmowa z twórcami "Rojsta"

Marianna Gierszewska dodała poruszający post. Aktorka podzieliła się intymnym wyznaniem

Odtwórczyni roli Ewy Maj w serialu TVN "Pułapka" dodała w mediach społecznościowych zdjęcie, na którym pokazała się w samej bieliźnie. Uwagę zwraca worek stomijny, który aktorka ma już od dłuższego czasu. Gwiazda w poście rozwiewa wątpliwości na temat choroby, które stale interesują jej odbiorców:

Obok pytania, czy stomia boli?, drugim najczęściej zadawanym mi pytaniem jest: a co z seksem? Jestem szczęśliwa, mogąc wesprzeć kampanię "Pełnosprawni w miłości", której celem jest obalenie stereotypów związanych z seksualnością i rodzicielstwem osób z niepełnosprawnością ruchową - napisała.
 

Treść jest bezpośrednio związana z przełamywaniem tabu w kwestii stosunków seksualnych osób z niepełnosprawnościami. Aktorka na podstawie własnego doświadczenia przekonuje, że ich życie seksualne w niczym nie różni się od naszego.

Ich świat miłosny nie różni się od Twojego: osoba na wózku może mieć wspaniały seks, kobieta z protezą może znaleźć parę na Tinderze, chłopak bez ręki może przeżyć swój zawód miłosny, panna młoda na wózku może zatańczyć swój pierwszy taniec, dziewczyna o kulach może nosić seksowną bieliznę… i wyglądać w niej jak milion dolarów!

Później gwiazda młodego pokolenia nawiązała do własnej historii. 

Kiedy pierwszy raz powiedziałam Miłoszowi o stomii, pragnęłam, by zobaczył mnie ponad moją chorobą. Tak naprawdę byłam przecież zwyczajnie zakochaną 18-latką, którą wyróżniało tylko jedno, cały pakiet doświadczeń.

Te piękne słowa są z pewnością bardzo ważne w walce z krzywdzącymi stereotypami. Wierzymy, że w tym przypadku kropla drąży skałę. Mamy nadzieję, że dzięki temu wyznaniu więcej osób z niepełnosprawnościami będzie miało siłę, żeby edukować innych. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.