"Ślub od pierwszego wejrzenia". Oliwia o tym, jak zmieniło ją bycie mamą. "Jest jakoś inaczej"

Oliwia Ciesiołka, znana z programu "Ślub od pierwszego wejrzenia", podzieliła się na Instagramie przemyśleniami odnośnie macierzyństwa. Uczestniczka show TVN-u zdradziła, co zyskała, odkąd została mamą.

Więcej o losach uczestników "Ślubu od pierwszego wejrzenia" przeczytasz na Gazeta.pl

Oliwia Ciesiółka wzięła udział w czwartej edycji "Ślubu od pierwszego wejrzenia", gdzie eksperci połączyli ją z Łukaszem. Małżonkowie po miesiącu zdecydowali, że chcą pozostać w związku. Doczekali się syna - Franciszka, jednak ich miłość nie przetrwała próby czasu i pod koniec zeszłego roku ogłosili, że się rozstają. Dziecko pary pozostało przy mamie, która otworzyła się w ostatnim czasie, opowiadając o tym, jak zmieniło ją macierzyństwo.

Zobacz wideo Mama Łukasza ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" prezentuje pukiel swoich włosów z młodości. Trzymała je przez lata w szafce

"Ślub od pierwszego wejrzenia". Oliwia Ciesiołka o macierzyństwie

Ciesiółka dodała wpis na Instagramie, w którym wróciła wspomnieniami do dzieciństwa. Uczestniczka "Ślubu" wyznała, że kiedy była mała, uwielbiała bawić się na śniegu.

Jak byłam mała, to uwielbiałam zabawy na śniegu. Godzinami przesiadywałam na podwórku, najchętniej bez przerwy na jedzenie. Lepienie bałwana, robienie aniołków na śniegu i najlepsze - kto zrobi większą śnieżkę i walnie sąsiada z "wrogiego" podwórka obok. Nieważne gdzie rzuciłeś, najważniejsze, że trafiłeś. To była wojna! - zaczęła swój wpis Oliwia Ciesiółka na Instagramie.
 

W dalszej części postu 25-latka przyznała, że odkąd jest dorosła, śnieg nie sprawia jej frajdy. Stwierdziła, że gdy człowiek dorasta, to zmienia mu się spojrzenie na rzeczywistość. Ciesiołce udał się jednak wrócić do dziecięcej beztroski, kiedy jej synek pojawił się na świecie.

Od kiedy pojawił się Franio, jest jakoś inaczej. Patrząc na niego, potrafię obudzić w sobie wspomnienia z dzieciństwa. Nie powiem, że za każdym razem bawię się zimą jak dawniej, ale na pewno na nowo potrafię cieszyć się z błahostek. I umiem przypomnieć sobie, jak to było fajowo, gdy sama byłam dzieckiem - dodała Ciesiółka.

Zgadzacie się?

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.