Hyży pierwszy raz pokazała, jak wyglądają synowie. Zrobiła to na scenie. Co na to Grzegorz? Oj, błyskawicznie ucięła temat

Maja Hyży wcześniej nie pokazywała zdjęć z wizerunkiem synów. Aż do mikołajkowego koncertu w TVP, na którym wystąpili u boku mamy na scenie. Co na to jej były mąż, Grzegorz Hyży? Artystka nie była zbyt wylewna...

Więcej ciekawych wypowiedzi gwiazd znajdziecie na Gazeta.pl

Maja Hyży w kwietniu dosyć ostro zaczęła wypowiadać się na temat Grzegorza Hyżego, któremu zarzuciła nękanie i znęcanie psychiczne. On błyskawicznie odpowiedział i zaprzeczył słowom byłej żony. Dawał wtedy do zrozumienia, że jest przeciwnikiem pokazywania wizerunków synów, którzy łączą tę dwójkę. Nie byłoby więc zaskoczeniem, gdyby występ chłopców na koncercie wzbudził w nim negatywne emocje. 

Zobacz wideo Maja Hyży zabiera córkę do pracy. Karmiła córkę w przebraniu mężczyzny. „Wyśmiała mnie"

Grzegorz Hyży nie na problemu z tym, że Maja pokazała wizerunek synów?

Maja Hyży ma z Grzegorzem Hyżym dwóch synów - Aleksandra i Wiktora. Choć para rozstała się kilka lat temu i obydwoje układają sobie życie z kimś innym, wiadomo, że relacje między nimi chwilami nie są najlepsze. Świadczy o tym chociażby publiczna wymiana zdań i grożenie sobie pozwami jeszcze pół roku temu. Grzegorz dawał wówczas do zrozumienia, że nie życzy sobie, by Maja publikowała w sieci wizerunek synów i w jakikolwiek sposób wypowiadała się o nich w mediach. Sporym zaskoczeniem był więc fakt, że zabrała chłopców na mikołajkowy koncert.

 

Wyjaśniła, że synowie bardzo tego chcieli. 

Zapytałam się chłopców czy by nie chcieli. Cały koncert miał inicjatywę charytatywną i był przeznaczony dla dzieci z domu dziecka. Było więc tak tematycznie o dzieciach, więc zapytałam chłopców, czy mieliby ochotę. Nie było krzty zastanowienia. Byli mega zadowoleni i tacy podekscytowani - stało się, wyszli. Dla nich mega przeżycie - mówiła w rozmowie z Jastrząb Post.

Gdy reporterka zapytała, co na to Grzegorz, Maja nie była aż tak wylewna i szybko zmieniła temat.

A to już jest moja sprawa. Bardzo się cieszę, dla nich była to mega przygoda, mega przeżycie. Ja byłam z nich dumna. Oni mnie naprawdę wspierają na każdym kroku i jak tylko mogę staram się ich zabierać ze sobą na występy i ekipa cała, która mnie otacza mówi, że widać w ich oczach taką miłość do mnie i to jest super.

Myślicie, że Maja wcześniej konsultowała swój ruch z byłym mężem?

Zobacz też: Maja Hyży odsłoniła sporą bliznę na biodrze. "Walkę toczyłam przez wiele lat w bólu i cierpieniu". Nie tylko ona ma takie ślady na ciele

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.