Agnieszka Hyży pokazała brzuch po ciąży i mierzy się z hejtem. "Pisali, że skorzystaliśmy z surogatki"

Agnieszka Hyży odpowiada na złośliwe komentarze, jakoby korzystała z usług surogatki. Takie wiadomości Hyży dostała bowiem, gdy pokazała płaski brzuch po porodzie.

Więcej na temat gwiazd polskiego show-biznesu na stronie głównej Gazeta.pl

Agnieszka Hyży na początku listopada poinformowała, że jej rodzina się powiększyła  - na świat przyszedł syn Hyżych. Niedługo po wyjściu ze szpitala dziennikarka urządziła sesję Q&A, gdzie na prośbę fanów opowiedziała o powrocie do formy po ciąży. Pochwaliła się, że w trakcie ciąży odżywiała się zdrowo i przytyła tylko siedem kilogramów, przez co nadal wybiera ubrania w rozmiarze 34. Pokazała też brzuch po porodzie. Fani nie mogli wyjść z podziwu. Niektórzy nawet nie uwierzyli, że Hyży była w ciąży. 

Zobacz wideo Przerwa na kawę z Agnieszką Hyży. "Nigdy w życiu nie byłam na diecie"

Ahnieszka Hyży: Dostałam wiadomości, że moja ciąża to mistyfikacja i skorzystaliśmy z usług surogatki

Agnieszka Hyży opublikowała na Instagramie obszerny wpis, w którym odniosła się do wcześniejszych zdjęć, na których pokazuje pociążowy płaski brzuch. Zdradziła, że kadry wzbudziły duże kontrowersje. Poruszyła też ważną kwestię - presji powrotu do formy, która ciąży na kobietach, które właśnie opuściły porodówkę. 

Po raz kolejny widzę, jak spore emocje ten temat wzbudza. Jak mama po porodzie pokazuje się w formie plus size, mówi otwarcie o ponadprogramowych kilogramach, większym rozmiarze i trudnościach fizycznych z tym związanych, pojawiają się opinie i komentarze: "żali się" "zaniedbała się" itp. Gdy inna w błyskawicznym tempie traci na wadze, a jej ciało ma po prostu naturalne predyspozycje do szybkiej regeneracji i wchodzi w swoje ubrania sprzed ciąży, to słyszy i czyta "chwali się płaskim brzuchem", "wpędza innych w kompleksy".

Na tym jednak nie koniec, znaleźli się tacy, którzy twierdzili, że Hyży wcale nie była w ciąży. 

Dostałam nawet kilka wiadomości, że moja ciąża to mistyfikacja i skorzystaliśmy z usług surogatki - pisała prezenterka.
 

Kobieta dodała, że nie ma zamiaru przepraszać za coś, na co nie miała wpływu. I dobrze, bo przepraszanie za to, jak wyglądają nasze ciała, nigdy nie ma sensu. 

Nie chwalę się, nie chcę nikogo urazić, nikt za mnie nie był w ciąży. Po prostu tak mam i tak wyglądam. (...) Moich fałdek nie ma, nie będę za to przepraszać i chować się z tym, jak wyglądam. Niezmiennie trzymam kciuki za wszystkie mamy, by przede wszystkim dobrze się czuły w swoich ciałach - czytamy.

Jaka jest tajemnic Agnieszki Hyży?

Agnieszka Hyży wielokrotnie podkreślała, że tajemnicą jej szybkiego powrotu do formy po porodzie są geny. Nie ma więc dla innych kobiet rad i podpowiedzi, jak sprawić, by zaraz po ciąży cieszyć się płaskim brzuchem. 

Pojawia się też mnóstwo zapytań, jak to zrobiłam, czy mam jakieś sprawdzone metody. Nie mam. Nic nie zrobiłam. Pod koniec ciąży swoje rzeczy wyniosłam do piwnicy z myślą, że przez najbliższe miesiące nie będą mi potrzebne. Myliłam się. Ku swojemu zdziwieniu.

Dziennikarka zachęcała też młode mamy, by każda z nich dawała czas swojemu ciału na regenerację. I my się z tym zgadzamy - każda z kobiet jest inna i każda potrzebuje czegoś innego. Najważniejsze to by o siebie dbać. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.