Jamie Lee Curtis ma transpłciowe dziecko. Z córką udzieliły szczerego wywiadu. "Imię to była najtrudniejsza rzecz"

Jamie Lee Curtis wraz z córką udzieliły wspólnego wywiadu, w którym Ruby powiedziała, co czuła, kiedy otworzyła się przed rodzicami. Aktorka też opowiedziała o swoich emocjach.

Więcej o życiu prywatnym gwiazd i celebrytów przeczytasz na stronie Gazeta.pl

Jamie Lee Curtis od 37 lat jest żoną Christophera Guesta, z którym ma dwójkę adoptowanych dzieci. Kilka miesięcy temu, podczas rozmowy z przedstawicielką magazynu "AARP", za pozwoleniem swojej młodszej pociechy, wyznała, że jej dziecko jest osobą transpłciową. 

Zobacz wideo Andrzej Piaseczny komentuje pocałunek panów z Maneskin. Apeluje do Czarnka

Jamie Lee Curtis o transpłciowej córce

Teraz aktorka otworzyła się jeszcze bardziej na temat córki i wspólnie z Ruby udzieliły wywiadu dla "People". 25-latka opowiedziała o tym, co czuła, kiedy rok temu postanowiła przed rodzicami dokonać coming outu. Przyznała, że była zestresowana, ale jednocześnie wiedziała, że to zaakceptują.

To było przerażające - po prostu sam fakt powiedzenia im czegoś o mnie, czego nie wiedzieli. To było onieśmielające, ale nie martwiłam się. Czułam ich akceptację przez całe moje życie - powiedziała Ruby.
Nie trzeba dodawać, że polało się trochę łez. Teraz uczę się nowej terminologii i słów. Jestem w tym nowa. Nie udaję, że dużo o tym wiem, ale staram się unikać popełniania większych błędów - dodała Jamie.
 

Aktorka wyjawiła, że choć sporo wiedziała o swojej córce, to nie domyślała się, że jest osobą transpłciową.

Wiedziałam, że Ruby miała chłopaka. Wiedziałam, że Ruby używała słowa "bi". Ale tożsamość płciowa i orientacja seksualna - to dwie odrębne rzeczy. I wiedziałam, że Ruby używa kobiecych awatarów w grach wideo. Ale gdyby mnie ktoś zapytał: "Czy przeczuwałaś, że Ruby jest trans?", powiedziałbym, że nie - wyjaśniła.

Jamie Lee Curtis cały czas podkreśla, że choć ona i jej mąż wspierają córkę, to jednak jest jeden problem. Najtrudniej było przyzwyczaić się do nowego imienia pociechy.

Imię to była najtrudniejsza rzecz. Imię, które nadałaś dziecku i tak mówiłaś do niego przez całe życie. To było wyzwanie. No i zaimki. Mój mąż i ja wciąż się na tym wykładamy - powiedziała Jamie Lee Curtis.

W przyszłym roku Ruby, która zawodowo jest edytorką gier komputerowych, oraz jej narzeczony planują wziąć ze sobą ślub. Jamie Lee Curtis nie pojawi się na uroczystości jedynie jako matka, ale też będzie prowadzić ceremonię.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.