Sesja "Time'a" z księciem Harrym i Meghan Markle wzięta pod lupę. Ekspertka od mowy ciała oceniła ich pozy. Wie, kto rządzi w tej relacji

Niedawno ukazała się okładka magazynu "Time" z księciem Harrym i Meghan Markle. Zdjęciom z sesji przyjrzała się ekspertka od mowy ciała. Oto, co z nich wywnioskowała.

Książę Harry i Meghan Markle choć pożegnali się z pełnieniem ważnych funkcji w rodzinie królewskiej, nadal zwracają uwagę mediów. Wystarczy chociażby przypomnieć ich głośny wywiad dla Oprah Winfrey. Niedawno natomiast małżonkowie znaleźli się na pierwszej wspólnej okładce. Ich zdjęcia z "Time’a" były szeroko komentowane przez internautów. Przeanalizowała je również specjalistka od mowy ciała.

Zobacz wideo Wywiad Meghan i Harry'ego u Oprah Winfrey wstrząśnie rodziną królewską? Sekretny ślub, płeć drugiego dziecka i oskarżenia o rasizm

Ekspertka od mowy ciała analizuje okładkę z księciem Harrym i Meghan Markle

Magazyn ogłosił listę "100 najbardziej wpływowych", na której nie zabrakło księcia Harry’ego i Meghan Markle. Do okładkowego zdjęcia księżna Sussex zapozowała w białym komplecie, zaś jej mąż w czarnym. Na temat fotografii wypowiedziała się, specjalnie dla portalu OK!, Judi James. Ekspertka od mowy ciała zwróciła uwagę, że oboje wyglądają tam na "power couple". Siłę widać zwłaszcza u Meghan Markle. Z kolei jej mąż wspiera ją, będą za jej plecami.

Harry wygląda na szczęśliwego, że trzyma ją za ramię i stoi tuż za nią - oceniła James.
 

Ekspertka oceniła również inne zdjęcie z sesji. Książę Harry i Meghan Markle pozują na nim już w ciemnych strojach na tle okna. Księżna jedną ręką trzymała w pasie, opierając ją delikatnie na drugiej, która była zwrócona w stronę podbródka.    

Częściowa ramienna bariera Meghan z jedną ręką w pasie i drugą uniesioną ku twarzy jest klasyczną pozą intelektualnej myśli i oceny - stwierdziła James.

Zdaniem ekspertki zdjęcia ukazują pewność siebie Meghan Markle i jednak bierną postawę księcia Harry’ego. Wywnioskowała to chociażby po tym, że na drugim ze wspomnianych ujęć trzyma on ręce w kieszeniach spodni.

Sugerują (ręce dop. red.), że to Meghan jest rzeczniczką - wywnioskowała ekspertka.
 

Zdanie specjalistki od mowy ciała pokrywałoby się z tym, jak internauci oceniali kadry małżonków, zwłaszcza okładkę Sussexów. Wychodzili oni z założenia, że Markle jest tą, która decyduje w tej relacji.

Jakie jest wasze zdanie?

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.