Edyta Pazura opowiedziała o szkole swoich dzieci. "Ani prywatna, ani publiczna". Wybór raczej mało popularny

Edyta Pazura odpowiedziała na pytania internautów związane z tematem szkoły. Wyjaśniła, że jej dzieci nie chodzą ani do publicznej, ani do prywatnej placówki. Żona i menadżerka Cezarego Pazury przyznała, że nie uczy ich też samodzielnie w domu. Gdzie zatem uczą się pociechy znanej pary?

Początek września nierozerwalnie łączy się dla dzieci z rozpoczęciem roku szkolnego. Wiele gwiazd wyprawiło już swoje pociechy na lekcje. Na Instagramie pojawiły się również posty i relacje związane z tym tematem. Nie inaczej było również u Edyty Pazury. Zorganizowała na profilu Q&A. Zapytano ją m.in. o to, dokąd posłała swoje dzieci.

Zobacz wideo Edyta Pazura opowiedziała o dziennym planerze. W ten sposób uczy dzieci odpowiedzialności

Edyta Pazura odpowiada na pytania fanów. Do jakiej szkoły chodzą jej dzieci?

Jedna z osób obserwujących zastanawiała się, czy żona i menadżerka Cezarego Pazury postawiła na prywatną placówkę, czy jednak na publiczną. Była też ciekawa, jakie mogą być plusy i minusy obydwu. Edyta Pazura odpowiedziała na to pytanie. Wyjaśniła, że nie zdecydowała się ani na jedną, ani na drugą szkołę. Nie znaczy to jednak, że edukuje swoje dzieci w domu. Jej wybór można jednak uznać za mało popularny. Postawiła bowiem na szkołę fundacyjną i jest zadowolona z tego powodu.

Ani prywatna, ani publiczna. Tylko fundacyjna. Uważam, że każda szkoła ma swoje plusy i minusy. Ja postawiłam dwa lata temu na szkołę fundacyjną i to był najlepszy krok, jak mogłam zrobić dla swoich pociech - oznajmiła.

Jak działa placówka, do której Pazura posłała swoje dzieci? Szkoła fundacyjna powstała w oparciu o zasady fundacji.

Anna Mucha z córkąAnna Mucha nie pokazuje twarzy dzieci. Dlaczego? Dodała pełen emocji wpis

Wyjaśniła też pokrótce, dlaczego ten typ placówki tak bardzo przypadł jej do gustu. Chodzi chociażby o podejście do finansów szkoły. Edycie Pazurze podoba się również to, że wszystko jest tam poukładane, choć sam system edukacyjny ocenia na minus.

Jest Rada Fundacji, w której zasiadają rodzice i decydują o najważniejszych kwestiach w szkole. Poza tym podoba mi się podejście pt. "Zostały nam pieniądze z tamtego roku, jaki macie pomysł drodzy rodzicie? Może wypłacimy je nauczycielom, aby czuli się docenieni? A może kupimy sprzęt do sal?". Wszystko jest poukładane, co uważam za największy atut w obecnych czasach, bo generalnie według mnie obecny system edukacji to: chodząca klęska, równie pochyła i zaraz nie będzie miał kto uczyć naszych dzieci - czytamy w relacji menadżerki.

Odniosła się również do likwidacji gimnazjów. Chociaż do nich samych podchodzi sceptycznie, jeszcze gorsze według Edyty Pazury było odejście od tego typu szkół, skoro przez 20 lat zdążyły się już  ugruntować w Polsce.

Edyta Pazura odpowiada na pytania internautówEdyta Pazura odpowiada na pytania internautów instagram.com @edyta_pazura

Izabela JanachowskaIzabela Janachowska nigdy nie powiedziała tak wiele o synu i mężu. Jaką jest matką?

Więcej o: