Sylwester Wilk gorzko ocenił zarobki w "Tańcu z Gwiazdami". Nie wystąpiłby ponownie. "Na pewno nie za takie pieniądze"

Sylwester Wilk wystąpił w 11. edycji "Tańca z Gwiazdami". Teraz wrócił wspomnieniami do tych chwil i wypowiedział się na temat zarobków.

Mogłoby się wydawać, że gwiazdy, które biorą udział w popularnych programach typu "Taniec z Gwiazdami", nie mogą narzekać na finanse. Teraz okazuje się, że to nic bardziej mylnego. Sylwester Wilk, który tańczył w 11. edycji, nie był z nich zadowolony.

Sylwester WilkSylwester Wilk zaskoczony różnicami kulturowymi w Egipcie

Zobacz wideo Edyta Zając nagrała trening Oliwii Bieniuk do "Tańca z gwiazdami". Na pierwszy ogień poszła cha-cha

"Taniec z Gwiazdami". Sylwester Wilk gorzko ocenił zarobki w show. Nie wystąpiłby ponownie

Sylwester Wilk udzielił wywiadu serwisowi Jastrząb Post. Wprost powiedział w nim, że nie chciałby drugi raz zatańczyć w show i to właśnie przez zarobki.

Był to trudny okres w moim życiu. Gdybym z tą wiedzą, którą mam teraz, dostał propozycję udziału, to nie wiem, czy bym się zgodził. A jeżeli bym się zgodził, to na pewno nie za takie pieniądze. To jest bardzo duży nakład pracy i dużo poświęcenia. Całe życie podporządkowujesz na okres tego programu pod przygotowania - powiedział.

Sportowiec przyznał, że w "Tańcu z Gwiazdami" zarobił mniej, niż zarabia jako trener personalny. Nie zdradził dokładnej kwoty. Wiadomo jednak, ile zarabia jako trener personalny. Na swojej stronie internetowej zamieścił cennik. Jeden trening kosztuje 170 złotych, pięć treningów - 800 złotych, 10 treningów - 1500 złotych, 15 - 2100 złotych, natomiast 20 - 2600 złotych. Wilk prowadzi także treningi online, za które trzeba zapłacić takie same kwoty. W rozmowie z Jastrząb Post podkreślił, że bardzo dużo pieniędzy wydawał na same przygotowania.

Ja to porównuję do moich zarobków. Na tym programie zarobiłem mniej, niż zarabiam normalnie jako trener, jako szkoleniowiec, jako organizator obozów sportowych. Ja tak naprawdę te pieniądze wydawałem na bieżąco. Ten program mnie kosztuje. Nas też kosztuje jako uczestników. Samo wyjście na ramówkę na przykład - dodał.

Sylwester Wilk zwrócił uwagę, że inne gwiazdy otrzymywały ubrania za darmo. Wymienił tu np. Julię Wieniawę. On sam nie miał takich przywilejów. Dlatego też postanowił zrezygnować z show-biznesu, bo za dużo kosztowały go "wyjścia na miasto, przed kamery, żeby się pokazać".

Więcej o: