"40 kontra 20". Kamila opowiedziała o swojej operacji plastycznej. Co zmieniła w twarzy?

Kamila z programu "40 kontra 20" odniosła się do swoich zdjęć sprzed lat, które obiegły sieć. W rozmowie z portalem Plejada przyznała, że poprawiała urodę.

Program "40 kontra 20" zbliża się do finału, a uczestniczki zdobywają coraz większą popularność. Wiele z nich zgromadziło sporą liczbę fanów na Instagramie, dzięki czemu rozwijają swoją karierę w sieci. Niedawno w internecie pojawiły się zdjęcia Kamili sprzed kilku lat, kiedy wyglądała zupełnie inaczej. W oczy rzucały się znaczne zmiany na twarzy uczestniczki. Teraz sama odniosła się do tego, z jakich zabiegów upiększających korzystała.

Natalia Jaroszewska, Anna CieślakProjektantka zdradziła, jak powstała suknia ślubna Anny Cieślak

Zobacz wideo "40 kontra 20". Robert Kochanek w szczerzej rozmowie z Kingą

"40 kontra 20". Kamila poprawiała urodę. Odniosła się do swoich dawnych zdjęć

W rozmowie z Plejadą Kamila opowiedziała o sobie sprzed paru lat. Jaka była dziewczyna ze zdjęć, zanim poddała się zabiegom?

Dużo się wtedy działo w moim życiu. Miałam momenty, w których czułam się gorzej, co od razu przekładało się na moją wagę i twarz, przez co też może być taka różnica w moim wyglądzie. Stare zdjęcia są z etapu w moim życiu, kiedy nie byłam pewna siebie, miałam dużo kompleksów i musiałam się dopiero nauczyć, jak doceniać sama siebie - powiedziała.

Przyznała też, że dopiero z czasem nauczyła się akceptować i kochać sama siebie. Zmiana toku myślenia jest jej zdaniem zauważalna fizycznie. Dodała, że to było jej zdaniem "zabiegiem medycyny estetycznej, który niby ją tak zmienił".

Jedyne zabiegi, jakie miałam robione, to modelowanie ust i operacja nosa. Obie rzeczy były robione niedawno - przyznała.
 

Martina 'Tini' Stoessel kiedyś i dziśTini wydała swoją nową piosenkę, a fani żyją wspomnieniami "Violetty"

Jak powiedziała w wywiadzie, nigdy nie lubiła swojego nosa. To właśnie ta część ciała nie pozwalała jej siebie zaakceptować w stu procentach. Postanowiła to zmienić i pewnego dnia umówiła się do kliniki. Zaznacza jednocześnie, że wykonanie operacji nie miało wpływu na jej zgłoszenie się do programu. Choć teraz jest dojrzalsza i w pełni zaakceptowała swój wygląd, nie wyklucza, że kiedyś skorzysta z pomocy gabinetów.

Medycyna estetyczna jest dla mnie obca. Uważam, że wszystko jest dla ludzi i akceptuję siebie w stu procentach, ale jeśli za rok lub dwa wpadnie mi do głowy pomysł, że chcę w sobie coś zmienić, to to zrobię - powiedziała Plejadzie.

Kobietom, które chciałyby zmienić coś w swoim wyglądzie, ale boją się reakcji ludzi, doradza, by nie zwracały uwagi na to, co mówią inni. Zdaniem Kamili to osoba decydująca się na zabieg ma być szczęśliwa, a jeśli medycyna estetyczna pomoże komuś w akceptowaniu siebie, to nie powinien z tego rezygnować. Zgadzacie się z nią?

Więcej o: