Joanna Opozda wściekła na paparazzi. Zrobili jej zdjęcia tuż po wyjściu ze szpitala. "Jak jacyś prześladowcy"

Joanna Opozda opublikowała zdjęcie, które zostało zrobione bez jej wiedzy. W ostrych słowach zwróciła się do fotoreporterów, którzy od kilku tygodni śledzą każdy jej ruch.

Niespodziewany ślub Joanny Opozdy i Antka Królikowskiego wzbudził nie tylko zdziwienie, ale i ogromne zainteresowanie (życzenia nowożeńcom złożył sam Andrzej Duda!). W dniu ceremonii paparazzi zjawili się przed kościołem, skąd zrobili szczegółową relację. Mimo że od głośnego ślubu minęło już kilka dni, to fotoreporterzy wciąż liczą na interesujący temat. Ostatnio znów przyłapali zakochaną parę, jednak tym razem Opozda nie wytrzymała.

Zobacz wideo Rozenek chętnie opowiadała, co działo się na ślubie Królikowskich

Joanna Opozda wściekła na paparazzi. Zrobili jej zdjęcia tuż po wyjściu ze szpitala. "Jak jacyś prześladowcy"

Aktorka opublikowała na swoim InstaStories jedno ze zdjęć, które pojawiło się w sieci. Wzbudziło ono sporo zamieszania, ponieważ internauci zwrócili uwagę na szpitalną opaskę. Jak sama przyznała, nie chciała publicznie poruszać tego tematu, ale emocje wzięły górę. Potwierdziła, że ostatnie dni spędziła pod obserwacją lekarzy.

Pytacie, co ze mną i czy ta opaska, którą mam na ręce jest ze szpitala? Nie chciałam o tym mówić, ale to prawda, byłam w szpitalu kilka dni... Jak widać nic się nie ukryje przed światem.

W dalszej części wpisu opowiada o zachowaniu paparazzi w dniu jej ślubu. Zrobiła to po raz pierwszy.

Paparazzi, którzy nie mają honoru ani godności (najpierw nieproszeni pojawili się na naszym ślubie, wkradli się do kościoła, wkradli się na prywatną posesję, ukryli w krzakach i robili zdjęcia naszego wesela...) cały czas za nami jeżdżą.

Na koniec zwróciła się bezpośrednio do nich i nazwała ich "prześladowcami".

Nawet w tak intymnym i bardzo ciężkim dla mnie momencie, kiedy właśnie ledwo żywa wyszłam ze szpitala, robią mi zdjęcia. Drodzy "fotoreporterzy", moglibyście czasami mieć jakiś ludzki odruch, mieć trochę taktu i tego nie relacjonować. Stoicie nam pod domem od rana do nocy, jeździcie za mną jak jacyś prześladowcy, dajcie nam żyć.

Wpis Joanny OpozdyWpis Joanny Opozdy instagram/asiaopozda

Joannie życzymy dużo zdrowia i mamy nadzieję, że już czuje się lepiej.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.