Tomasz Kammel rozstał się z partnerką. Prezenter zdradził, o jakim związku marzy. "Nie umiem z kimś mieszkać na stałe"

Tomasz Kammel chroni swoją prywatność, dlatego próżno szukać informacji o jego partnerce, tajemniczej Kasi. Wygląda jednak na to, że relacja pary to już przeszłość.

Tomasz Kammel jest związany z Telewizją Polską od lat. Aktualnie prowadzi takie programy jak "The Voice of Poland" czy "Pytanie na śniadanie". Chociaż ma konto na Instagramie, szczegóły z życia prywatnego zostawia dla siebie. Dlatego też niewiele było wiadomo o jego związku z tajemniczą Kasią. Teraz okazuje się, że ich relacja dobiegła końca.

Zobacz wideo

Tomasz Kammel rozstał się z partnerką

Jakiś czas temu Tomasz Kammel był bohaterem podcastu Żurnalisty. Podczas rozmowy panowie poruszyli temat związków. Dziennikarz przyznał, że z radością patrzy na swoich przyjaciół, którzy żyją w długoletnich związkach, jedna fakty są takie, że raczej "zostanie starym kawalerem".

Znam ludzi, którzy przeżyli ze sobą całe życie i mieli piękne relacje, wspaniałe. Moi najbliżsi przyjaciele są małżeństwem od 26 lat. Jak patrzę na energię tego związku i to, co oni znaczą dla siebie, to myślę, że kolejne 26 lat przed nimi. Jak będzie ze mną? Nie wiem i w ogóle się nad tym nie zastanawiam. Fakty są takie, że raczej będę starym kawalerem. Raczej tak. To deklaracja, która wynika ze statystyki.

Kammel dodał, że bardzo ceni sobie niezależność. Przyznał, że jest fanem takich relacji jak związek Wisławy Szymborskiej i Kornela Filipowicza, których łączyło głębokie uczucie, ale para mieszkała osobno.

W ogóle jestem fanem takich relacji, jaką mieli Wisława Szymborska i Kornel Filipowicz. Oni byli bardzo w sobie zakochani i mieli bardzo mocny związek, ale nigdy ze sobą nie mieszkali. Oni sobie nie przeszkadzali. Każde z nich potrzebowało pobyć samo.

Tomasz jasno zadeklarował, że budując kolejny związek nie pokusi się już o wspólne mieszkanie z partnerką.

Wydaje mi się, że jeśli ja bym teraz budował z kimś jakiś związek, to pewnie na takich samych zasadach. Nie umiem z kimś mieszkać na stałe. Próbowałem to zmienić. Mam to chyba w DNA wszyte. Próbowałem żyć razem i jak żyłem z partnerkami, które mi towarzyszyły, a ja im to bardzo często wyglądało to tak, że mieliśmy swoje wspólne przestrzenie, ale każdy miał też odrębne światy.

Co sądzicie o takim rozwiązaniu?

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.