Ewakuacja z budynku TVN-u! Przerwano "Szkło kontaktowe". Michał Kempa wszystko relacjonował

W poniedziałek wieczorem w budynku TVN i TVN24 wybrzmiał alarm przeciwpożarowy. Z powodu ewakuacji przerwano nadawanie programu "Szkło kontaktowe". Prowadzący Michał Kempa relacjonował sytuację na bieżąco.

W poniedziałek około godziny 22.40 rozległ się alarm przeciwpożarowy w warszawskiej siedzibie TVN i TVN24, która mieści się na ulicy Wiertniczej. Komunikat o zagrożeniu pożarowym było słychać podczas nadawania programu na żywo "Szkło kontaktowe", który prowadzili Tomasz Sianecki oraz Michał Kempa. Okazało się, że był to fałszywy alarm, ale z relacji osób tam przebywających sytuacja wyglądała na bardzo poważną. 

Zobacz wideo Katarzyna Kolenda-Zaleska o swoich największych wpadkach na antenie

Andrzej Duda zareagował na zdjęcie Roksany WęgielAndrzej Duda zareagował na najnowsze zdjęcie Roksany Węgiel

Ewakuacja w siedzibie TVN. Rozległ się alarm przeciwpożarowy

Podczas nadawania programu "Szkło kontaktowe" widzowie mieli okazję usłyszeć komunikat informujący o zagrożeniu pożarowym. Z początku prowadzący byli przekonani, że to testy, ponieważ przerwano pierwszy komunikat i poinformowano, że zagrożenie już minęło. Jednak po chwili ponownie można było usłyszeć alarm i zdecydowano, że należy ewakuować cały budynek.

Na Twitterze natychmiast pojawiły się pytania, co dzieje się w budynku TVN-u.

W tym czasie wyemitowano reklamę, jednak po jej zakończeniu nie wznowiono programu. Nie wyemitowano również zaplanowanego magazynu "Dzień po dniu". Na InstaStories Michała Kempy pojawiła się informacja na temat alarmu. Prowadzący "Szkło kontaktowe" podał, że to nie były ćwiczenia. 

Żyjemy, alarm był prawdziwy i to nie były ćwiczenia. Póki co nic się nie pali i nic nie wybucha. Nie damy się tak łatwo - napisał Michał Kempa.

Michał Kempa ewakuowany z budynku TVNMichał Kempa ewakuowany z budynku TVN Fot. Instagram/ pankempa

Po ewakuacji wszystkich osób przebywających w budynku straż pożarna sprawdziła, jak poważne było zagrożenie. Okazało się jednak, że to fałszywy alarm. Na Twitterze pojawiły się komentarze, że ktoś postanowił zrobić stacji idiotyczny żart. 

Britney i James SpearsBritney Spears uwolni się od ojca? Nowy adwokat zaczął działać. Złożył wniosek

Pierwsze informacje na temat tego, co się dzieje, mówiły, że chodzi o podłożenie ładunku wybuchowego, co ostatecznie nie okazało się prawdą. Czekający na odwołanie alarmu Michał Kempa żartował na Instagramie, że TVN "mieli zamknąć, a nie wysadzić".

Więcej o: