Małgorzata Rozenek i Radosław Majdan zwiedzają Włochy na elektrycznych rowerach. Do przejażdżki dołączyły inne gwiazdy

Wrócili ze Szwecji, z podróży kamperem. Potem pojechali Włoch realizować biznesowe zobowiązania. Jednak Małgorzatę Rozenek i Radosława Majdana zauroczyły włoskie widoki.

Małgorzata Rozenek i Radosław Majdan wrócili z podróży kamperem. Wraz z całą rodziną rozkoszowali się urokami Skandynawii. Po jednodniowym postoju w Polsce wyruszyli dalej. Kolejną destynacją okazały się Włochy. Małgosia i Radek zapewnili, że tym razem jadą bez dzieci. W kraju pizzą i pastą płynącym miały na nich czekać zawodowe zobowiązania. 

Radosław Majdan zrewanżował się Małgorzacie Rozenek. Wyrwał jej telefon z rękiRewanż Radosława Majdana. Teraz to on wyrwał Małgorzacie Rozenek telefon z ręki

Zobacz wideo

Małgorzata Rozenek i Radosław Majdan odkrywają zalety elektrycznych rowerów

Dzień po przylocie do Włoch Małgorzata Rozenek i Radosław Majdan zorganizowali wycieczkę rowerową po wzgórzach wokół jeziora Garda. W trakcie przejażdżki dołączyła do nich Omenaa Mensah z mężem Rafałem Brzoską. 

Wyprawa zobligowała Małgorzatę do wypróbowania roweru elektrycznego. Gwiazda przyznała, że żałuje, że wcześniej nie korzystała z dobrodziejstw techniki.

Elektryczny rower to jest coś niesamowitego. Mamy tutaj właśnie taki jeden. Żałuję, że sobie czegoś takiego nie sprawiliśmy, bo jedziemy po wzgórzach, przepięknych, okalających jezioro Garda. Rower się sprawdza w stu procentach, a do tego zobaczcie, jaki ładny.

Małgorzata RozenekRozenek wrzucała filmy z lotniska. Show kradnie strój Francescy. Jest to Gucci? Boski!

Jednak jeszcze większe wrażenie na Małgorzacie zrobiły włoskie widoki. Jak sama przyznała, mogła się nimi cieszyć dzięki komfortowemu sposobowi zwiedzania na wcześniej wspomnianym rowerze elektrycznym.

Jakie tu są piękne gaje oliwne. Po tym zresztą widać, że jest to takie dosyć historyczne miejsce. Ogromna przyjemność, żeby wśród tych uliczek pojeździć, ale właśnie dzięki temu, że jesteśmy na elektrycznym rowerze, to jest to w ogóle możliwe, bo inaczej byśmy byli totalnie zasapani.

Z niecierpliwością czekamy na kolejne relacje Małgorzaty z podróży.

Więcej o: