Kaja Paschalska odpowiada na komentarze dotyczące jej biustu. Zbulwersowana aktorka apeluje do mężczyzn

Ostatnio Kaja Paschalska pokazała zdjęcie, na którym pozuje w topie na ramączkach. Uwagę mężczyzn przykuł biust gwiazdy. Komentarze na temat ciała nie sposobały się aktorce.

Niedawno na Instagramie Kai Paschalskiej pojawiło się zdjęcie, na którym aktorka pozuje w jasnym topie na ramiączkach. Uwagę mężczyzn przykuł biust aktorki. Panowie zaczęli rzewnie komentować jej wdzięki, co zbulwersowało Kaję. Gwiazda postanowiła zaapelować do fanów. Użyła mocnych słów.

Kaja Paschalska, Agnieszka KaczorowskaPaschalska reaguje na wpis Kaczorowskiej. "Jak bardzo można się zatracić w kreowaniu siebie"

Zobacz wideo

Kaja Paschalska apeluje do mężczyzn

Kaja Paschalska w odpowiedzi na niestosowne komentarze dodała zdjęcie, na którym prezentuje wkurzoną minę. W opisie zwróciła uwagę, że publikacja zdjęcia, na którym w jakikolwiek sposób widoczny jest biust nie jest zachętą do komentowania tej części ciała.

Do co poniektórych Panów: to, że wstawiam zdjęcie w bikini, z dekoltem czy po prostu z klatką piersiową w kadrze, nie jest zaproszeniem do sprośnego komentowania moich "cycuszków", "bimbałków", "wymion" etc. Nie jest to też zachęta do publicznej sondy pt. "przeleciałbym czy nie". To samo tyczy się moich pośladków i innych części ciała.
 

Kaja Paschalska pozuje w seksownej pozieKaja Paschalska w zmysłowej sesji. "Widać, że kamera cię kocha"

W dalszej części aktorka przyznała, że komentarze pod ostatnim zdjęciem sprawiły, że zaczęła zastanawiać się nad innymi swoimi publikacjami, a kłębiące się w głowie myśli były nie do zniesienia. Zapewniła, że każdy kolejny obserwator, który zamieści niestosowny komentarz, zostanie zablokowany.

Co więcej - siedzę teraz i rozkminiam czy to, że mam na wallu parę zdjęć, jak stoję w bikini (o zgrozo - tyłem), nie czyni ze mnie hipokrytki w kontekście tego posta. Czy mam w związku z tym prawo zgłosić sprzeciw... Tak silne zakorzenione jest takie myślenie. No więc nie. Każdy ekwiwalent mlaskania jęzorem i propozycje kopulacji będą dostawać bana.

Na końcu zwróciła się także do kobiet.

To, że podoba nam się swoje ciało i je eksponujemy, lubimy czuć się sexy i podobać się sobie i innym nie oznacza, że: jesteśmy puste w środku. Nie określa tego, kim jesteśmy i co sobą reprezentujemy. Nie podsumowuje naszego życia. Nie stanowi zaproszenia. Nie otwiera panelu dyskusyjnego na temat naszej seksualności.

Co sądzicie o apelu Kai? My zgadzamy się z nią w stu procentach.

Więcej o: