Katarzyna Werner wyjawia powód zniknięcia z TVN24. "Nie zazdroszczę kolegom"

Katarzyna Werner udzieliła wywiadu dla portalu Wirtualne Media, w którym opowiedziała o kulisach swojej przeprowadzki na Zanzibar, a w tym - zawieszeniu współpracy z TVN24.

Katarzyna Werner, znana widzom TVN24 z porannego programu "Wstajesz i wiesz", w 2019 roku przeniosła się z rodziną - mężem Pawłem (perkusistą) i 5-letnim synem Tymkiem - na Zanzibar. Od początku bieżącego roku prowadzi tam swój... hotel. Choć wciąż zatrudniona jest w stacji, to prawie od trzech lat nie pojawia się na wizji. Werner korzysta z urlopu wychowawczego, robiąc to w nieoczywisty sposób. Dziennikarka w ostatnim czasie udzieliła wywiadu portalowi Wirtualne Media, gdzie opowiedziała o kulisach zmiany w życiu zawodowym. 

Zobacz wideo Anita Werner opowiada o swoim pierwszym dniu w TVN24

Dlaczego Katarzyna Werner zniknęła z TVN24?

Jak przyznała Werner, decyzja o wyjechaniu z kraju była spowodowana przede wszystkim zmęczeniem. Jak jednak podkreśla - nie chodzi o sam fakt pracy.

Nie zazdroszczę kolegom. Zresztą jednym z powodów mojego wyjazdu na Zanzibar było zmęczenie przekazywanymi w telewizji treściami. Nie pracą. W pewnym momencie wszystko w Polsce stało się polityczne. Dziś nawet koronawirus jest sprawą polityczną. Inne tematy przestały być ważne. Szkoda, że w telewizji tak mało mówi się o tym, co dzieje się na świecie, nie opowiada się fajnych, ludzkich historii. Męczymy widzów twarzami polityków. To politycy zepsuli mój zawód i mam im to za złe.

Dziennikarka wyznała również, że będąc na Zanzibarze, nie ogląda telewizji. Kiedy jednak wraca do kraju, zawsze włącza TVN24.

Nie, bo nie mamy tu telewizji. Mamy za to w domu telewizor, na którym rodzinnie oglądamy filmy z Netfliksa albo mąż z synkiem grają na PlayStation. Natomiast śledzę to, co dzieje się w kraju. Mamy internet, jest Facebook. (...) Gdy ostatnio odwiedziłam w Polsce mamę, to oczywiście włączyłam TVN24. Moi koledzy wykonują świetną robotę, zwłaszcza że nie jest to dla nich najłatwiejszy czas.
 

Czy Katarzyna Werner wróci do TVN24?

Przed Werner trudna decyzja. Dziennikarka musi wybrać czy zostaje na wyspie, czy wraca do kraju. Jak wyznała, relacjonując prosto z Zanzibaru, z największą przyjemnością przyczyniłaby się do wprowadzenia różnorodności w linii programowej stacji. 

W grudniu kończy mi się urlop wychowawczy. I muszę zdecydować: czy wracam do studia, czy zostaję na miejscu. Z największą przyjemnością opowiadałabym widzom o tym, co na co dzień dzieje się na wyspie, ale wcześniej muszę porozmawiać na ten temat z moimi szefami. Więcej świata - w mojej opinii - z pewnością przysłużyłoby się TVN24. Ja mogę nawet prognozę pogody stąd robić. Przynajmniej zawsze będzie udana.

Chcielibyście zobaczyć program o Zanzibarze prowadzony przez Werner w TVN24?

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.