Andrzej Piaseczny ma sposób, by ustrzec się przed sąsiadami. Nie uwierzycie, co znajduje się w jego ogrodzie

Andrzej Piaseczny od lat występuje na największych scenach w Polsce. Artysta bardzo ceni sobie prywatność, a baterie ładuje w uroczym domu w Górach Świętokrzyskich. Znalazł sposób, jak uchronić się przed wścibskimi sąsiadami.

Andrzej Piaseczny niedawno dokonał coming outu i zdobył się na szczere wyznanie odnośnie swojej orientacji. Jak przyznał, od lat jest pogodzony ze sobą. Wokalista mocno chroni swoją prywatność. Z tego powodu dzieli życie pomiędzy Warszawą a Górami Świętokrzyskimi, gdzie się relaksuje i wypoczywa. Okazuje się, że muzyk znalazł sposób, jak uciec przed wzrokiem ciekawskich osób. 

Zobacz wideo Andrzej Piaseczny ma chłopaka? „Nie chcę niczego ukrywać"

Jak Andrzej Piaseczny dba o prywatność? 

Andrzej Piaseczny bardzo polubił sielskie życie w Górach Świętokrzyskich, gdzie znajduje się jego drewniany dom. Wokalista w wolnym czasie zajmuje się ogrodem, który dogląda i pielęgnuje. Jak doniósł "Super Express", dzięki temu może pochwalić się ekologicznymi warzywami i owocami, które sam wysiewa. Regularnie pokazuje na Instagramie, jak jego ogród zmienia się zgodnie z porami roku. 

Wrażenie robią między innymi tarasy i przestrzeń za domem, gdzie Piasek urządził między innymi ogród warzywny. Rosną tam m.in. buraki, cebula i kapusta, które potem lądują na jego stole - wyjawił informator.
 

Okazuje się, że oprócz warzyw i owoców, ogród skrywa pewien patent wokalisty, dzięki czemu zapewnia sobie większą intymność i kameralność. Jak ustalił "Super Express", za domem Andrzej postanowił wykopać... dół, gdzie mają odbywać się spotkania i imprezy w plenerze. 

Piasek przez lata dbał o to, by nikt nie dowiedział się, jak wygląda jego prywatne życie. W tym celu wykopał za domem wielki dół. To tam odbywają się plenerowe imprezki, grille i ogniska, tak by nikt wścibski zza płotu nie był w stanie podejrzeć muzyka i jego znajomych - czytamy.

Zazwyczaj spotyka się, że właściciele domostw odgradzają się od ciekawskich sąsiadów płotami czy wysokimi i gęstymi drzewami. Andrzej Piaseczny miał jednak inny pomysł i trzeba przyznać, że bardzo oryginalny. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.