Michał Piróg o zwolnieniu Szpaka i Piaska z "The Voice". "Cieszę się, jak komuś uda się wyjść z bagna". Wie, co dzieje się za kulisami

Michał Piróg w rozmowie z portalem Jastrząb Post odniósł się do ostatnich zmian w muzycznych programach TVP. Stwierdził, że nie zgodziłby się pracować w telewizji publicznej.

W ciągu ostatnich kilku miesięcy w programach muzycznych TVP nieźle się pozmieniało. Z "The Voice of Senior" pożegnał się Andrzej Piaseczny, który swoim już sławnym "J***ć PiS" rozwścieczył Jacka Kurskiego. Na początku czerwca pojawiły się pogłoski, że z show "The Voice of Poland" ma pożegnać się Michał Szpak i już nawet wiadomo, kto go zastąpi. Głos w tej sprawie postanowił zabrać Michał Piróg.

Zobacz wideo Piróg zażartował z Agaty Dudy

Michał Piróg o zwolnieniu Szpaka i Piaska z "The Voice". "Cieszę się jak komuś uda się wyjść z bagna". Wie, co dzieje się za kulisami

Michał Piróg w rozmowie z portalem Jastrząb Post przyznał, że zwolnienia muzyków są bardzo pozytywną informacją. Użył nawet określenia "wyjście z bagna". Nie podoba mu się jednak to, że osoby, które świetnie sprawdziłyby się w roli jurora, nigdy nimi nie zostaną, a to wszystko przez odmienne poglądy.

Ja zawsze się cieszę jak komuś się uda wyjść z bagna. Sam program wydaje się być super i pewnie taki jest. Miałem przyjaciela, który był w programie The Voice of Poland i dobrze to wspominał. Bo to jest bardzo profesjonalny program. Na pewno szkoda, że wyraziste osoby, znające się na tym, co robią, nie są dalej jurorami, tylko ze względu na to, że coś tam powiedziały, albo myślą trochę inaczej. Ale też nie wiemy, jakie były powody tego zwolnienia.

Tancerz podkreślił, że nie zdecydowałby się pracować dla telewizji publicznej. Pokusił się o dosyć ostre, historyczne porównanie.

Ja mogę powiedzieć z własnej perspektywy - nieważne, jak dobry bym był, to nie chciałbym tam siedzieć. Ale to jest mój pogląd. Nie znam poglądów ani Andrzeja, ani Michała w tej kwestii, może im to nie przeszkadzało. Może mają do tego podejście, że to jest tylko i wyłącznie rozrywka. Ja niestety nadal uważam, że muzycy, którzy grali u Hitlera, też grali tylko muzykę, ale jednak grali ją dla Hitlera.

Zgadzacie się z jego opinią?

Więcej o: