Filip Chajzer opowiada o tragicznej śmierci syna. "Nie zapominasz ani na sekundę"

Filip Chajzer w wywiadzie z "Vivą!" podzielił się swoimi przeżyciami związanymi z tragicznym wypadkiem, w którym zginął jego syn. Czy przezwyciężył traumę?

Filip Chajzer sześć lat temu stracił syna, który zginął w wypadku samochodowym. Trauma, jak sam przyznaje, odcisnęła piętno w jego życiu. W obszernym wywiadzie dla "Vivy" wrócił do gorzkich wspomnień. Podzielił się tym, co przeżył, a także opowiedział o swoich zmaganiach z depresją.

Doda i Emil StępieńDoda była zdradzana przez Emila? Znajomy pary ujawnia kulisy ich rozstania

Zobacz wideo Małgorzata Ohme o "ataku paniki" Filipa Chajzera. "Może to było niefortunne. Ale Filip taki jest"

Filip Chajzer mówi o śmierci syna

Choć od tragedii w jego rodzinie mija sześć lat, prezenter przyznał w wywiadzie, że to wydarzenie zostanie w nim na zawsze.

Może się wydawać, że traumatyczne przeżycie udało ci się przepracować, przerobić, dojść do siebie i wypłynąć na powierzchnię. A jednak masz to wszystko w tyle głowy. Zawsze! W każdej minucie życia, 24 godziny na dobę. Nie zapominasz ani na sekundę. Ja tak mam. A potem staje się coś takiego, przez co ta tragedia wraca do ciebie ze zdwojoną siłą. Dostajesz podwójny strzał. Ja dostałem - powiedział Filip Chajzer o traumie związanej z utratą dziecka.

"Podwójny strzał", jak to określił, związany był tym, że na dziennikarza w ubiegłym roku wylała się fala hejtu w internecie. Jego depresja, o której napisał na Instagramie, a następnie opowiedział w rozmowie, mogła mieć swoje źródło w nieprzepracowanej traumie. Przyznał też, że internauci, którzy krytykowali go w internecie, wciąż nie dawali mu zapomnieć o wypadku syna.

Ale tym, co mnie sparaliżowało, sprawiło, że zamarłem na wiele tygodni, było to, że ludzie wklejali wszędzie zdjęcia z wypadku, w którym zginął mój syn Maks. Chcieli mnie w ten okrutny sposób ukarać. Wiem, że nie wszystko, co w życiu zrobiłem, było zajebiste. Tak nie było i dziś potrafię na to spojrzeć z innej perspektywy. Ale czy ten wymiar kary był stosowny? Czy naprawdę zasłużyłem? - powiedział "Vivie".

KazikMenedżer Kazika komentuje jego stan zdrowia. "Ludzie żyją w szaleństwie"

Filip Chajzer przyznał, że z traumą nie poradził sobie sam, a skorzystał z pomocy psychiatry i leków. Podjął też terapię. Dziewięcioletni wówczas Maksymilian zginął w wypadku w 2015 roku, kiedy jechał samochodem ze swoim dziadkiem, a teściem dziennikarza. Chłopiec zginął na miejscu. Prezenter wychowuje teraz syna Aleksandra, który urodził się w 2017 roku.

Więcej o: