Eurowizja 2021. TVP wykupiła reklamy skierowane do Polonii. W ten sposób planowano zdobyć głosy na Rafała Brzozowskiego

Jakub Krupa, dziennikarz mieszkający w Londynie, zwrócił uwagę na reklamę, która wyświetliła mu się w mediach społecznościowych. Według niego TVP zachęcała Polonię w wielu krajach, aby oddawała głosy na Rafała Brzozowskiego podczas drugiego półfinału Eurowizji.

O występie Rafała Brzozowskiego podczas tegorocznej Eurowizji napisano już mnóstwo słów. Wiele Polek i wielu Polaków nie zgadzało się z decyzją TVP, że to właśnie ulubieniec Jacka Kurskiego ma reprezentować nasz kraj. Okazuje się, że sprawa jest o wiele bardziej skomplikowana niż mogłoby się wydawać. W piątek jeden z byłych pracowników Telewizji Polskiej opublikował wpis, w którym jasno pada stwierdzenie, że stacja nie chce, aby publiczność decydowała za nią. Jacek Kurski pokładał jednak w Rafale wielkie nadzieje. Pojawiają się doniesienia, że TVP wykupiła reklamy zachęcające do oddania na niego głos. I to za granicą.

Zobacz wideo Brzozowski komentuje swój występ i wynik

Eurowizja 2021. TVP wykupiła reklamy skierowane do Polonii. W ten sposób planowano zdobyć głosy na Rafała Brzozowskiego

Jakub Krupa jest dziennikarzem mieszkającym w Londynie. Podczas przeglądania swoich mediów społecznościowych trafił na post promujący występ Rafała podczas tegorocznej Eurowizji. Nie chodziło tylko o dopingowanie go, ale przede wszystkim zachęcano, by oddać na niego głos. Dziennikarz był ciekawy, do jakiej grupy trafiła ta promocja. Okazuje się, że jej odbiorcami miała być Polonia w Wielkiej Brytanii, Islandii, Austrii, Czechach i Łotwie.

Anna LewandowskaAnna Lewandowska w Mercedesie za milion złotych przemierza Warszawę, łamiąc przepi

Tak więc polski nadawca państwowy kieruje do Polaków za granicą płatną kampanię na Facebooku, aby skłonić ich do głosowania na polski występ podczas Eurowizji. Czy jest to w ogóle legalne/zgodne z duchem konkursu? - zapytał na Twitterze.

Głosy użytkowników były podzielone. Jedni z nich krytykują podejście Telewizji Polskiej, a inni uważają, że to normalne, aby kraj zachęcał do oddania głosów na swojego reprezentanta. Dziennikarz zastanawia się, czy taki sposób jest etyczny lub zgodny z zasadami konkursu.

Jest różnica pomiędzy namawianiem już oglądających (i zainteresowanych), a pomiędzy targetowaniem całej Polonii (oglądającej, nieoglądającej) i rzucaniem budżetu w to, żeby głosowali - to nieuczciwa konkurencja z innymi krajami - odpowiedział dziennikarz na jeden z tweetów.

Tilly WhitfeldGwiazda "Big Brothera" spróbowała triku z TikToka. " Prawie oślepłam"

Myślicie, że przedstawiciele międzynarodowego wydarzenia zabiorą głos w tej sprawie?

Więcej o: