Kinga Rusin znowu nawiązała do awantury z Weroniką Rosati. "Będę mówiła niewygodną prawdę, będę walczyć o to, w co wierzę"

Kinga Rusin zdecydowała się zmienić nieco front i przypomnieć o swojej łagodniejszej naturze. Opublikowała list dziękczynny, który otrzymała od Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położonych. Nie obyło się też bez wbicia szpili koleżankom z branży.

Od kilku dni jednym z najbardziej grzejących tematów w show biznesie jest konflikt Kingi Rusin z Weroniką Rosati. Wszystko zaczęło się od wywiadu aktorki, w którym skrytykowała zeszłoroczną relację dziennikarki z Oscarów. Od tamtej pory panie regularnie wymieniają się "uprzejmościami" na Instagramie i straszą nawzajem sądem. Tym razem przebywająca na Malediwach Rusin nieco spuściła z tonu.

Kinga Rusin, Weronika RosatiRosati odpiera kolejny atak Rusin. "Uderza we mnie, nie mając żadnej wiedzy"

Kinga Rusin chce porzucić show-biznes? Wbiła też szpilę Rosati

Kinga Rusin zamieściła kolejny obszerny wpis na Instagramie. Tym razem poszła śladami Filipa Chajzera i przypomniała o swojej akcji charytatywnej, za którą dostała list z podziękowaniami. Dziennikarka nawiązała również do słów Weroniki Rosati, Karoliny Korwin Piotrowskiej i Pauliny Młynarskiej, które zarzuciły jej brak kobiecej solidarności.

I jak tu nie wierzyć w karmę. Wczoraj, kiedy przez chwilę straciłam wiarę w sens działania, bo „koleżanki z branży” zarzuciły mi brak „kobiecej solidarności”, dostałam list z podziękowaniami od Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położonych, który był ważniejszy niż tysiąc innych słów czy dziesiątki artykułów. Drogie siostry, tym razem te prawdziwe, nawet nie wiecie jak się cieszę, że moja spontaniczna akcja i darowizna sprzed świąt wielkanocnych przyniosły tak dobre efekty i, że dzięki niej, uda się wam choć trochę pomóc. Dziękuję wam raz jeszcze za wasz trud i poświęcenie- zaczęła dziennikarka.

Kinga Rusin i Weronika Rosati uprawiają zawody w kisieluZapasy w kisielu? Nie, to tylko Weronika Rosati i Kinga Rusin obsmarowują się swoimi brudami

Kinga Rusin zapowiada, że nie będzie się zmieniać pod presją i zawsze z jej ust usłyszymy prawdę, nawet tę dla niektórych niewygodną.

Nie zmienię się. Znacie mnie. Będę dalej żyła tak kolorowo, jak się da, będę mówiła niewygodną prawdę, będę walczyć o to, w co wierzę, a gdy będzie trzeba - walczyć o swoje. I, jeśli tylko będę mogła, będę dalej realnie wspierać kobiety... - dodała.

Przy okazji zasugerowała, że porzuci na dobre show-biznes.

Dziękuję za setki słów wsparcia pod ostatnimi postami, za wyrozumiałość i za sugestie, żebym zostawiła show biznesowe piekiełko i dalej robiła swoje. Tak właśnie się stanie. Prawdziwe siostry, dziękuję - podsumowała.
 

Myślicie, że wytrwa w postanowieniu?

Zobacz wideo Monika Zamachowska o aferze z Kingą Rusin