Gwiazda "The Crown" poddała się hipnozie. Powód? Paraliżująca trema. "Byłam przerażona perspektywą wejścia na scenę"

Gwiazda "The Crown" i jedna z najbardziej cenionych brytyjskich aktorek, Olivia Colman, przyznała, że musiała przejść długą drogę, aby móc grać na scenie i przed kamerą. Skorzystała z hipnozy.

Zdobywczyni Oscara za rolę królowej w filmie "Faworyta" oraz gwiazda serialu Netfliksa "The Crown" - Olivia Colman opowiedziała o początkach swojej kariery. Dziś trudno sobie wyobrazić, że ta utalentowana i znana na cały świat aktorka miała poważne problemy, by wcielić się w rolę. Jednak okazuje się, że trema nie omija nikogo. Aktorka wyznała, że były momenty, kiedy poważnie rozważała rezygnację z tego zawodu.

Anna Lewandowska, Robert LewandowskiAnna i Robert Lewandowscy spędzają czas tylko we dwoje. Co robią bez córek?

Zobacz wideo Gwiazdy "The Crown" zdradzają kulisy produkcji

Olivia Colman mówi o hipnozie i stresie na scenie

Ostatnio Olivia Colman opowiedziała o swoich początkach w internetowym programie "National Theatres Life In Stages". Nie marzyła o aktorstwie od dziecka, nie miała także doświadczeń z telewizją. Nawet na studiach nie planowała, by pójść w tę stronę. Na Uniwersytecie Cambridge, gdzie studiowała, zorganizowano przesłuchania do teatru studenckiego. Dopiero wtedy odważyła się spróbować swoich sił. Szybko okazało się, że występ na scenie to dla niej ogromny stres.

Za każdym razem wyobrażałam sobie różne żenujące incydenty lub rozczarowanie widzów, jeśli nie spełnię ich oczekiwań. Gdy przed rozpoczęciem przedstawienia gasły światła, myślałam, że nienawidzę tej pracy, nienawidzę siebie, zaraz zwymiotuję albo zacznę płakać. To naprawdę potworne uczucie – wyznała w programie.

Kiedy aktorka zaczęła występować w telewizji i stała się bardziej rozpoznawalna, wcale nie było łatwiej.

Było jeszcze gorzej. Zamartwiałam się, że ludzie będą przychodzili na moje przedstawienia, żeby sprawdzić, jak "ta osoba z telewizji" poradzi sobie na scenie. I bałam się, że stwierdzą, że jestem po prostu kiepska – powiedziała Olivia Colman.

Piotr Rutkowski w 'Milionerach' grał o 500 tysięcy złotych"Milionerzy". Pytanie za pół miliona. Kim był Jan Marcin Szancer?

Z pomocą przyszła hipnoza. To dzięki temu aktorka poradziła sobie z paraliżującą tremą i strachem przed występami.

Musiałam przejść hipnoterapię poznawczą, ponieważ do tego stopnia byłam przerażona perspektywą wejścia na scenę. Sława jedynie zwiększyła mój strach. Obawa przed rozczarowaniem widzów była zbyt przytłaczająca – powiedziała w programie.

Od 2017 roku Olivia Colman nie gra w teatrze. Ostatnio mogliśmy ją oglądać m.in w roli królowej Elżbiety II w serialu "The Crown", za co została nagrodzona Złotym Globem. Była także nominowana do tegorocznych Oscarów za rolę drugoplanową w filmie "Ojciec", u boku Anthony'ego Hopkinsa. Na koncie ma kilkanaście nagród filmowych.

Więcej o: