Krzysztof Krawczyk był ciężko chory na długo przed śmiercią. Andrzej Kosmala: Nie chciał nikogo smucić

Krzysztof Krawczyk był ciężko chory jeszcze zanim trafił do szpitala z powodu koronawirusa. O ostatnich trudnych miesiącach życia znanego artysty opowiedział jego przyjaciel Andrzej Kosmala.

Od śmierci Krzysztofa Krawczyka, która wstrząsnęła jego rodziną i wiernymi fanami, minęły już ponad dwa tygodnie. Jak się okazuje, artysta od wielu miesięcy zmagał się z poważnymi problemami zdrowotnymi. W trudnych chwilach towarzyszyła mu żona oraz przyjaciel Andrzej Kosmala. Wieloletni współpracownik artysty opowiedział o jego chorobie, którą Krawczyk ukrywał przed opinią publiczną.

Zobacz wideo Za Krzysztofem Krawczykiem będziemy tęsknić wszyscy. Piosenki niektórych twórców nigdy się nie starzeją

Paweł Małaszyński teraz i w młodościPaweł Małaszyński odgrzebał stare zdjęcia. Miał długie włosy!

Krzysztof Krawczyk był ciężko chory

Na początku pandemii Krzysztof Krawczyk poinformował, że z troski o własne zdrowie nie zamierza więcej koncertować. Choć informacja zmartwiła fanów, to nikt nie spodziewał się najgorszego. Teraz w wywiadzie dla magazynu "Viva!" Andrzej Kosmala wyznał, że Krawczyk ciężko chorował już od dłuższego czasu.

Nie chciał nikogo zasmucać, ale zanim z koronawirusem trafił do szpitala, był już ciężko chory. Zdobył się jeszcze latem na ogromny wysiłek i nagrał płytę z piosenkami Johnny’ego Casha. Wziął też udział w filmie dokumentalnym o sobie pod tytułem "Całe moje życie". Dzielnie to zniósł, światła, kamery, wywiady - powiedział Andrzej Kosmala.

Menedżer artysty podkreślił także, że zawsze podziwiał swojego przyjaciela, który wykazywał niezwykłą wolę walki i z wysoko podniesioną głową podnosił się po każdym upadku.

Wyznam szczerze, bardzo się wzruszam, jak oglądam dokument, w którym Krzysztof powiedział takie piękne zdanie: "Jedno, co mnie najbardziej cieszy, że nie zmarnowałem życia" - wyznał w wywiadzie.

Tadeusz Sznuk"Jeden z dziesięciu" zniknie z telewizji? Jest komentarz Sznuka

Krzysztof Krawczyk zmarł 5 kwietnia 2021 roku. Kilka dni wcześniej wyszedł ze szpitala, gdzie przebywał ze względu na zakażenie koronawirusem. Żona muzyka podkreśliła, że to nie COVID-19 był przyczyną śmierci, a choroby współistniejące. Jego najbliżsi nadal nie mogą pogodzić się ze stratą. 

Więcej o: