Zanim Maffashion została blogerką, cierpiała na brak pieniędzy. "Płakałam, że jestem do niczego"

Do najnowszego odcinka programu "W moim stylu" Magda Mołek zaprosiła Julię Kuczyńską, znaną również jako Maffashion. Blogerka opowiedziała między innymi o początkach swojej kariery. Okazało się, że wcale nie miała łatwo.

Dziennikarka Magda Mołek od dłuższego czasu prowadzi własny kanał na Youtubie, na którym publikuje wywiady z osobami ze świata show-biznesu. Tym razem do rozmowy zaprosiła blogerkę Julię Kuczyńską, znaną również jako Maffashion, która opowiedziała o macierzyństwie, pracy, ale i również o początkach swojej kariery. A te wcale nie były takie piękne, jak mogłoby się wydawać.

MaffashionMaffashion skacze z radości, a Bastian uśmiecha się do kamery. Krupińska: Słodziak

Zobacz wideo Maffashion pokazała urocze nagranie, na którym Fabijański rozmawia z synem

Julia Kuczyńska opowiedziała o początkach kariery. Przyznała, że nie było łatwo

Influencerka przyznała, że nie było jej łatwo odnaleźć się w nowym mieście, w którym na początku była kompletnie sama. Zwróciła również uwagę na to, że zanim stała się popularna, chwytała się różnych profesji. 

Przyjazd do Warszawy, praca na etacie w show roomie z biżuterią. Na stanowisku menedżera, który jeszcze prowadził bloga dla tamtejszej firmy. Oprócz tego byłam po prostu sprzedawczynią, doradczynią, stylistką, personal shoperką.

Trudności z samodzielnym utrzymaniem i przytłaczająca ilość obowiązków sprawiły, że w jej życiu nastał okres, w którym nie czuła się najlepiej. 

Dojazdy na studia, łączenie tych wszystkich rzeczy, brak pieniędzy. To było ciężkie. W tamtym czasie miałam trochę takie załamania nastroju.

MaffshionMaffashion: Zasugerowano mi, że jak poronię, to wygram proces

Julia wyznała jednak, że nieocenionym wsparciem okazał się dla niej brat, który na jakiś czas przeprowadził się do Warszawy. Kiedy ona zmagała się z problemami osobistymi, on cały czas wspierał ją, przypominając, jak wiele udało jej się osiągnąć. 

Kiedy miałam te ciężkie momenty, a mój brat przeprowadził się do Warszawy, to gdzieś tam mu płakałam, że jestem do niczego... Że mnie to przytłacza, to on mi powiedział, że jestem głupia. Jak w ogóle mogę tak myśleć, skoro wyprowadziłam się do Warszawy, studiowałam, pracowałam i zarabiałam na siebie...

Maffashion przyznała także, że systematycznie narastająca liczba obowiązków i obciążenie nauczyło ją przede wszystkim systematyczności.