Agnieszka Włodarczyk wzięła kredyt we frankach na luksusowy dom. Była w nim sala kinowa. "Nigdy więcej życia dla frajdy znajomych"

Agnieszka Włodarczyk od dziecka marzyła o własnych czterech kątach. Cel udało jej się osiągnąć w wieku 20 lat, kiedy kupiła małe mieszkanko w kamienicy na warszawskich Włochach. To była dobra decyzja? "Na ścianach po sąsiedzkich bójkach zostawały ślady krwi". Dopiero teraz ma dom idealny!

Agnieszka Włodarczyk już niedługo zostanie mamą. Przyszłe rodzicielstwo skłoniło ją do refleksji na temat nieruchomości, które w przeszłości zdecydowała się kupić. Transakcje te nie były do końca trafione. Pierwsze mieszkanie aktorka nazwała speluną, a kolejne lokum - symbolem życia na wyrost. Dopiero teraz może pochwalić się domem idealnym, którego przestrzeń wypełni niedługo ukochany celebrytki oraz oczekiwane dziecko

Agnieszka WłodarczykWłodarczyk prezentuje ciążowe krągłości na tle stylowej kuchni. Mistrzostwo!

Agnieszka Włodarczyk miała w domu własną salę kinową

Na profilu celebrytki pojawiły się dwa obszerne posty, w których Agnieszka przedstawiła swoją historię z zakupionymi nieruchomościami w roli głównej. Wspomnieniami wróciła do pierwszego lokum na Włochach, które standardem odbiegało od wyobrażeń o idealnym mieszkaniu wschodzącej gwiazdy show-biznesu. Zlokalizowane w starej kamienicy mogło budzić lekką odrazę. 

Od kiedy uciekłam z domu, mając 17 lat, moim marzeniem było posiadanie własnego. Dość wcześnie to marzenie zrealizowałam, kupując swoje pierwsze mieszkanie w wieku 20 lat. To była raczej speluna na Włochach. Zaraz wpadłam na pomysł, jak ją odpicować, żeby było ładnie i żeby jak najlepiej wykorzystać przestrzeń (38 metrów kwadratowych). Goście musieli tylko przebrnąć przez starą, obskrobaną klatkę schodową, gdzie często nie było światła, a na ścianach po różnych sąsiedzkich bójkach zostawały ślady krwi. Hardcore? Może i tak, ale spędziłam tam osiem lat i do tej pory miło wspominam te czasy - czytamy w poście Agnieszki.

Andrzej Duda rozmawiał z królem Jordanii przez niepodłączony telefon?Andrzej Duda rozmawiał przez niepodłączony telefon? Rzecznik prezydenta komentuje

Kolejne gniazdko Włodarczyk było luksusem, na który nie każdy może sobie pozwolić. Siłownia i sala kinowa to nie jedyne atrakcje w domu, na który Agnieszka zaciągnęła kredyt we frankach. 

Drugi dom był moją największą pomyłką. Z rudery przeprowadziłam się na powierzchnię 400 metrów. To były tłuste lata, a ja miałam dosyć ukrywania wstydu, gdzie mieszkam. Wzięłam kredyt we frankach, odpicowałam chatę na wysoki połysk i myśląc, że to mi przyniesie szczęście, inwestowałam tylko w dom. Na dole miałam salę kinową, siłownie na piętrze, osiem pokoi łącznie - jeden z nich kąpielowy oraz powierzchnię zabawową na samej górze, gdzie była druga kuchnia. Kiedy sprzedałam po pięciu latach te mury, poczułam ulgę... Nigdy więcej życia na wyrost, na pokaz, dla frajdy znajomych, a mojej udręki.
 

Dopiero obecne lokum Agnieszki idealnie spełnia swoją funkcję. Pomimo tego aktorka już myśli o przyszłości i wyprowadzce do "wspólnego" domu. 

Kolejny dom kupiłam już rozsądnie. Jest ekonomiczny, przytulny i słoneczny. Kiedy mieszkałam w nim sama, czułam, że jest o połowę za duży. Teraz spełnia swoją rolę idealnie... Ale wiem, że dopiero ten następny będzie tym docelowym. Wspólnym. Upragnionym. Bo dopiero teraz wszystko mi się w życiu zgadza. Nie wiem, kiedy go znajdę, a może wybuduję, ale zaczynam się rozglądać - zapowiedziała gwiazda.

Jesteście ciekawi, jakie wnętrza tym razem przykują uwagę Włodarczyk?

Zobacz wideo Przybysz już urodziła. Teraz czas na kolejne mamuśki! Narodzin czyich pociech możemy spodziewać się w 2021 roku?