Julia Kamińska wyznała, że była ofiarą molestowania. "Czułam się źle"

Julia Kamińska odniosła się do problemu wielu kobiet, z którym borykają się w branży aktorskiej. Cieszy się, że świadomość tego, że nie muszą się na nic godzić, wzrasta.

Wpis Anny Paligi, która opisała, co się dzieje w szkołach filmowych, rozpoczął ważną dyskusję na temat mobbingu i przemocy. Okazało się, że w placówkach dochodzi do wykorzystywania, a wykładowcy poniżają studentów. Swoje doświadczenia opisały także m.in. Weronika Rosati i Joanna Koroniewska, które nie mogą zapomnieć o traumie, jaką przeszły. Teraz swoje stanowisko przedstawiła Julia Kamińska.

Joanna KoroniewskaJoanna Koroniewska o łódzkiej filmówce. "Robi mi się niedobrze"

Julia Kamińska była ofiarą molestowania

Aktorka udzieliła wywiadu dla magazynu "Vogue". Odniosła się do sytuacji kolegów z branży:

Systemowa przemoc w ogóle mnie nie zdziwiła. Relacje władzy bywają niebezpieczne, a aktorzy są przygotowywani do realizowania czyjejś wizji, czyli wykonywania poleceń. (…) Opisy zachowań, które czytałam w internecie, są przerażające. (…) Trzeba nie lada odwagi, żeby zwrócić się przeciwko przemocy i zmowie milczenia, która trwała od pokoleń - wyznała.
Zobacz wideo Julia Kamińska o swoim związku

Opowiedziała, że także była ofiarą. Z czasem jednak nauczyła się reagować i stawiać granice:

Gdy byłam młodsza, doświadczyłam molestowania. Wtedy nie zdawałam sobie z tego sprawy, choć oczywiście czułam się źle. Bywało też, że moje zdanie nie było traktowane poważnie. Jak większość z nas, rosłam w przekonaniu, że mam być przede wszystkim grzeczna, miła i nie sprawiać kłopotów. Teraz, jeśli zdarza się jakaś nieprzyjemna sytuacja, reaguję natychmiast - wyznała.

Ze szczerością podkreśliła, że zawsze głośno będzie wyrażać swoje zdanie, "a jeśli to się komuś nie podoba, to nie musi jej obserwować".

Nie chcę być neutralna, czyli nijaka i nieszczera - dodała.

Dawid Ogrodnik, Zofia Wichłacz, Anna PaligaOgrodnik i Wichłacz o sytuacji na uczelniach artystycznych. "Znam ten strach"

Julia Kamińska nie rzuca słów na wiatr. Twardo staje w obronie kobiet, bierze udział w strajkach. Jest zadeklarowaną feministką.