Maffashion wspomina trudne początki ciąży. Musiała walczyć z mediami. "Zasugerowano mi, że jak poronię, to wygram proces w sądzie"

Maffashion udzieliła obszernego wywiadu, w którym wróciła wspomnieniami do czasu ciąży. Blogerka opowiedziała o szokującej sytuacji związanej z mediami. "Zaczęłam się cała trząść ze stresu. Źle się z tym poczułam" - mówiła.

Maffashion we wrześniu ubiegłego roku po raz pierwszy została mamą. Blogerka urodziła syna Bastiana, którego ojcem jest Sebastian Fabijański. Niemalże przez całe dziewięć miesięcy ciąży Julia Kuczyńska ukrywała swój stan przed światem ze względów bezpieczeństwa. Nie chciała się chwalić, ponieważ bała się komplikacji związanych z donoszeniem dziecka. Jak się okazuje, nie każdy był dla niej wówczas wyrozumiały.

Maffashion wspomina trudne początki ciąży

Maffashion jest jedną z nielicznych polskich gwiazd, która czas ciąży zdecydowała się spędzić z dala od błysków fleszy oraz reklamowania produktów dla dzieci w mediach społecznościowych. Dopiero na kilka dni przed porodem oficjalnie poinformowała na Instagramie fanów, że wraz z Sebastianem Fabijańskim spodziewają się dziecka.

Plotki o ciąży Julii krążyły już od dłuższego czasu, jednak dopóki sama zainteresowana milczała na ten temat, większość mediów również o tym nie pisała wprost. Jak wspomina Maffashion w rozmowie z Katarzyną Burzyńską, był jeden wyjątek, który okazał się dla niej bardzo stresujący w tym wyjątkowym dla niej czasie.

(...) Miałam wśród bliskich sytuacje, gdzie ciąże były stracone w szóstym czy w siódmym miesiącu, więc nie chciałam krzyczeć na prawo i lewo o moim stanie. Jak już się okazało, że z hormonami mam wszystko wyregulowane, powiedziałam mamie i znajomym. Wszyscy się cieszyli. Ale zanim zdążyłam poinformować drugą grupę bliskich, media napisały, że najprawdopodobniej w tej ciąży jestem. Złapali mnie pod kliniką z trudnymi ciążami, zadzwonili do Sebastiana, chcąc dopytać, czy potwierdzamy, że spodziewamy się dziecka i jednocześnie informując, że news ze zdjęciami spod kliniki na pewno zostanie opublikowany - wspomina Julka.

Sam temat publikacji zdjęć bardzo zestresował Maffashion. Co więcej, wraz z Sebastianem Fabijańskim chciała nawet zapłacić za zdjęcia, aby nie zostały opublikowane. Stało się inaczej.

Kiedy usłyszałam, że Sebastian z nimi rozmawia, byłam w łazience. Zaczęłam się cała trząść ze stresu… Źle się z tym poczułam.
Stwierdziliśmy, że potwierdzimy temu portalowi mój stan, ale nie chcemy, żeby publikowali zdjęcia, żeby cokolwiek pisali, bo moja ciąża była trudna, nie mogłam się stresować. Sebastian dopytywał, czy możemy zapłacić za to, żeby te zdjęcia nigdzie się nie pojawiły, byliśmy w stanie to zrobić. Odpowiedziano nam, że to nie jest kwestia pieniędzy, że szefowa każe, że i tak je opublikują - dodała.
Zobacz wideo Maffasion ukrywała swoją ciążę. Czego jeszcze nie pokazuje w sieci?

Maffashion bardzo bała się konsekwencji omawianej publikacji. Zaznaczyła w rozmowie, że jeśli przez stres stanie się coś złego, będzie to ich wina. Odpowiedź, którą otrzymała, ją zszokowała.

Popłakałam się i powiedziałam, że – jeśli będzie taka sytuacja, że cokolwiek się stanie ze względu na stres, to będzie ich wina. Usłyszałam, że wtedy mam wygraną w sądzie. Zasugerowano mi, że gdybym poroniła, to dostanę pieniądze. Tak to było… - podsumowała.

Na szczęście publikacje nie zaszkodziły Maffashion i kilka miesięcy później urodziła zdrowego syna.

Plotek już drugi raz przyłącza się do zbiórki organizowanej przez Stowarzyszenie mali bracia Ubogich i zbiera na koszyczki wielkanocne dla seniorów. Wesprzyjmy starsze, samotne osoby. Liczy się każda złotówka!

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.