"Twoja Twarz Brzmi Znajomo" pod ostrzałem brytyjskiego tabloidu. Afera o blackface nie cichnie

"Twoja Twarz Brzmi Znajomo" to międzynarodowy format, który od początku istnienia budzi spore kontrowersje. Po ostatnim odcinku, w którym Paweł Góral i Maja Hyży wcielili się w czarnoskórych artystów, również brytyjskie media nie zostawiają na polskiej edycji suchej nitki.

Termin "blackface" przy okazji programu "Twoja twarz brzmi znajomo" już od kilku edycji powraca niczym bumerang. Produkcja show i jego uczestniczy oskarżani są o rasizm - wszystko przez malowanie twarzy, aby imitowała ciemniejszy kolor skóry. Tym razem sprawę zauważyła też brytyjska prasa.

Zobacz wideo Koroniewska: "Nigdy nie zaśpiewam w TTBZ"

"Twoja Twarz Brzmi Znajomo" zmiażdżone przez brytyjską prasę

Brukowiec "Mirror" wziął pod lupę występ Pawła Górala, który wcielił się ostatnio w postać Tiny Turner oraz Mai Hyży, która zaprezentowała się jako Bill Withers. Brytyjski portal prześmiewczo opisał format show, zwracając uwagę na ignorancję polskiego jury:

O ile panel jurorski w programie wydawał się być zachwycony, to show momentalnie spotkało się z krytyką internautów, którzy wyrażali swoje oburzenie uczestnikami używającymi blackface.

Blackface jest stylem teatralnego makijażu wywodzącego się ze Stanów Zjednoczonych, gdzie wykorzystywany był w celach ośmieszających i utrwalających stereotypy osób czarnoskórych w pierwszej połowie ubiegłego wieku. Dzisiaj za oceanem (a także w większości krajach Europy) uważany jest za skrajny i wręcz symboliczny przejaw rasizmu. Ale, jak widać - nie w Polsce.

Do krytyki "TTBZ" dołączyły się również inne portale, takie jak "Metro" czy "Independent". Kiedy sprawa zaczęła przybierać coraz większe rozmiary, show Polsatu wystosowało specjalne oświadczenie w języku angielskim. W jego treści czytamy:

Drodzy Widzowie, jesteśmy zaskoczeni negatywnymi komentarzami pod adresem programu "Twoja twarz brzmi znajomo". (...) Producenci i uczestnicy show zawsze mają jedną rzecz na myśli - aby w jak najbardziej dokładny sposób (wokalnie, aktorsko, wizualnie) odtworzyć polskie i zagraniczne gwiazdy muzyki, które dobierane są przypadkowo. Zespół profesjonalistów czuwa nad tym procesem i przygotowuje uczestników do ich występów. (...) Intencją każdej gwiazdy występującej w show, jak i zespołu produkcyjnego, jest odtworzenie oryginalnego wykonanie w najbardziej precyzyjny sposób, który złoży honor oryginalnemu artyście. (...)
 

Wśród obrońców programu padają argumenty, że w imitowaniu farbą ciemniejszego koloru skóry w Polsce nie ma nic złego, gdyż żyjemy w innym kontekście kulturowym, niż społeczeństwo w Stanach Zjednoczonych. Zwolennicy show uważają, że o ile niewolnictwo czarnoskórych jeszcze do niedawna w Ameryce było ogromnym problemem, to w Polsce społeczność nigdy nie była masowo dzielona ze względu na kolor skóry. 

Polsat w swoim oświadczeniu zdaje się jednak zapominać o jednym - o ile za ich intencjami faktycznie może nie kryć się rasistowskie przesłanie, to fakt ten nie oznacza, że promowane przez nich zjawisko nie będzie miało negatywnego wpływu na kulturę i jej uczestników.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.