Doda w roli "strażniczki moralności" mówi o seksie i szejminguje kobiety. "Kocham seks, ale o tym jak BARDZO, przekonać się mogli tylko nieliczni"

Doda po seansie jednego z młodzieżowych seriali jest oburzona. Prawdopodobnie pod wpływem emocji napisała więc obszerny post na temat tego, co myśli o seksualności młodych kobiet. Piosenkarka, uderzając w moralizatorskie tony, zagalopowała się.

Doda przyzwyczaiła swoich fanów do tego, że porusza trudne, czasem kontrowersyjne tematy. Gwiazda często stara się kreować na ekspertkę w danym temacie - dlatego też jakiś czas temu chętnie publikowała na InstaStories filmy o teoriach spiskowych, zamieszczała relacje na temat obecnej sytuacji epidemiologicznej. Tym razem postanowiła uderzyć w moralizatorski ton i zająć się tematem seksualności młodych ludzi. Punktem wyjścia do długich instagramowych rozważań był dla niej serial "Euforia".

Zobacz wideo Doda w celach dobroczynnych pokazała, jak trenuje na siłowni w skąpych szortach

DodaDoda już dwa razy była zarażona koronawirusem

Doda o "młodzieży"

Doda po seansie serialu "Euforia" produkcji HBO, opublikowała na swoim Instagarmie i InstaStories obszerne wpisy [ten z InstaStories jest bardziej rozbudowany i do niego się odwołujemy - przyp. red]. Wokalistka założyła, że serial o nastolatkach odkrywających swoją seksualność może negatywnie wpłynąć na młode kobiety (chcieliśmy napisać o młodych widzach, ale Doda nie bawiąc się w subtelności, wskazuje tylko młode kobiety).

Doda zaczęła mocno - swój wpis zaadresowała do nieistniejącej córki, bo jak sama przyznaje, nie planuje mieć dzieci

Do mojej córki, której nigdy mieć nie będę (bo nie chce mieć dzieci). Serial "Euforia". To taka smutna wiwisekcja seksualnie i farmakologiczne przestymulowanego pokolenia. Skończyłam oglądać i jestem delikatnie wstrząśnięta - zaczęła.

Zdaniem Dody granica moralności młodego pokolenia została przesunięta, a przygodny seks, choroby przenoszone drogą płciową i zażywanie narkotyków, stanowią dla młodzieży chleb powszedni. W swoich rozważaniach potraktowała "młodzież" jako jeden stereotypowy byt i dokonała daleko idących uogólnień. 

Młodzież CODZIENNIE zażywająca psychotropy, narkotyki, alkohol od najmłodszych lat. Uzależniona od porno i social mediów, wymieniająca się HPV jak cukierkami. Przesunięta granica wstydu, moralności, godności i szacunku do samych siebie - wyliczała. 

DodaDoda CKM

Piosenkarka wspomniała też o rzekomo popularnych wśród młodzieży sekstaśmach. 

Dzięki Bogu, że urodziłam się i wychowałam w moim kraju. W Polsce sextaśma byłaby końcem kariery i dobrze. Modlę się, by ta moda w ślad za fastfoodami i tonami cukru nigdy do nas nie doszła - pisała.

DodaDoda została nazwana hipokrytką przez internautkę. Szybko i mocno się odniosła. "W dup*e byłaś i g*wno wiesz"

Doda o wulgarnych kobietach 

W pewnym momencie Doda płynnie przeszła do zmiany adresata swojego wpisu. I tak zapomniała już o wyimaginowanej córce, a zwróciła się do swoich niepełnoletnich fanek. Twierdziła przy tym, że sama żyje według "ustalonych zasad", a jej odważny, często wulgarny wizerunek - który przypomnijmy, odradza innym -  to jedynie część scenicznego show. Czy zawiało hipokryzją? Oceńcie sami. 

Zwracam się zatem również TERAZ do mojej młodej obserwatorki: Nie daj się zwieść moim seksownym strojom i odważnym gestom na scenie, niech Cię nie zmyli mój wyzwolony i kontrowersyjny wizerunek estradowy. Czasem erotyka to mój show, a czasem długa suknia z orkiestrą w tle. Schodząc ze sceny, nie zobaczysz tej samej Dody. To moja artystyczna forma wyrażania siebie i emocji z muzyki, ulubiona prowokacja. Droczę się z widzem, robię to pod kontrolą zarówno mojego umysłu i woli. Przede wszystkim to ja się tym bawię, a nie inni bawią się mną - czytamy. 

DodaDoda - Playboy 10/2007

Na tym jednak nie koniec. Rabczewska przyznała, że sama nie miała wielu partnerów seksualnych i jest z tego dumna. W swojej wypowiedzi niejako piętnowała kobiety, które parterów seksualnych miały więcej. 

Kocham seks, ale o tym jak BARDZO, przekonać się mogli tylko nieliczni. Miałam mniej partnerów seksualnych w całym swoim życiu niż jedna z głównych bohaterek tego serialu przez miesiąc. Żałosne? Nie dla mnie - pisała. 
 

Zakończenie wpisu również miało moralizatorski wydźwięk, ale miało celować już w bardziej pozytywne emocje, które można w skrócie opisać "baw się dobrze, ale szanuj siebie". I z tym ostatnim się zgadzamy. Szkoda, że cały wpis nie został stworzony w podobnym tonie.