Powstała zbiórka pieniędzy dla "biednej" pary książęcej. Meghan Markle i książę Harry raczej nie zachwycą się zebraną kwotą

Żarty z wywiadu Meghan Markle i księcia Harry'ego nie ustępują. Amerykanka Anastasia Hanson postanowiła zorganizować zbiórkę pieniędzy dla "biednej" książęcej pary, aby pomóc im w spłacie kredytu. Zebrana kwota wystarczy im pewnie na średniej jakości obiad w Los Angeles.

Temat wywiadu Meghan Markle i księcia Harry'ego nie opuszcza nagłówków kolorowej prasy. Wyznania książęcej pary podzieliły odbiorców - jedni z podziwem dziękują za odwagę, a drudzy kpią z tego, w jakim świetle ustawili się małżonkowie. Do jednej z tych grup należy amerykanka Anastasia Hanson, która postanowiła urządzić zbiórkę dla zubożałej pary. 

Zobacz wideo Rodzina królewska to firma. Co teraz z Harrym i Meghan?

Królowa Elżbieta II, Meghan MarkleMeghan mówiła prawdę o relacjach z królową? Do sieci wyciekło nagranie - jest kocyk!

Zbiórka pieniędzy dla Meghan Markle i księcia Harry'ego

Kobieta z Kalifornii założyła zbiórkę na portalu GoFundMe, na której napisała komunikat o "bezrobotnym" księciu Harrym i księżnej Sussexu. Dodała, że oboje przeszli "bardzo trudny czas" po tym, jak Pałac Buckingham pozbawił ich wszelkich funduszy i musieli z własnej kieszeni opłacić prywatną ochronę, aby utrzymać godny poziom życia. 

Celem Amerykanki było zebranie funduszy, które pomogłyby spłacić kredyt hipoteczny zaciągnięty przez parę na zakup posiadłości w Montecito (o wartości prawie 15 milionów dolarów). Autorka zbiórki miała napisać:

Sprawy takie, jak zdrowie psychiczne, równość rasowa, różnorodność i integracja są dla mnie bardzo ważne. Oni także wspierają te kwestie. Wspólnie możemy pomóc przynieść uzdrowienie i odrodzenie całemu światu.

Niestety, tego celu chyba nie podzielili internauci, bowiem autorce zbiórki udało się zebrać... 110 dolarów. Suma ta, jak się pewnie domyślacie, jest maleńką kropelką w morzu potrzeb pary i docelowo nie wystarczy nawet na przyzwoity obiad dla trzech osób (przyzwyczajonych do królewskich warunków) w Los Angeles. Choć strona została zdjęta z sieci i uznana za żart, to jej założycielka twardo utrzymuje, że zbiórka pieniędzy była zorganizowana, jak najbardziej na poważnie. W wywiadzie dla "The Sun" miała powiedzieć:

Lubię pomagać osobom w jakikolwiek sposób tylko mogę. To daje mi dużo radości. Jeśli potrzebowałbyś domu, zrobiłabym to samo dla ciebie. To dobry uczynek. 

Meghan MarkleMeghan Markle będzie kandydowała na prezydenta USA? "Ma polityczne plany"

Wpłacilibyście parę groszy na spłatę kredytu Meghan i Harry'ego?