Jego życie każdego dnia inspiruje innych. Wojtek Sawicki marzy o karierze influencera. Wesprzyjmy go!

Życie Wojtka Sawickiego jest ogromną motywacją dla każdego, kto spotka go na swojej drodze. Od dziecka zmaga się z ciężką chorobą. Stara się jednak korzystać z życia i cieszyć się nim. 32-latek zapragnął być influencerem i z chęcią mu w tym pomożemy! #OBSERWUJMYWOJTKA

32-letni Wojtek Sawicki cierpi na dystrofię mięśniową Duchenne'a. Jak sam mówi, wie, że żadne leki nie są w stanie go uratować, ale nie zamierza marnować życia na smutki. Przyznaje, że życie z niepełnosprawnością to luksus, na który stać tylko bogatych ludzi.

Na moją chorobę nie ma obecnie lekarstwa, więc nie zbieram pieniędzy na lekarstwa czy operacje. Chciałbym po prostu ciekawie przeżyć czas, który mi pozostał, a przy okazji przydać się na coś społeczeństwu. Byłoby super, gdybyście mnie w tym wsparli - apeluje do przedstawicieli mediów w całym kraju.

Wojtek Sawicki robi w sieci karierę niczym pierwszoligowa gwiazda

Wojtek Sawicki od dzieciństwa zmaga się z niedowładem ciała. Dystrofia mięśniowa Duchenne'a to bardzo rzadka i nieuleczalna choroba, która objawia się m.in.: zaburzeniami równowagi, niemożnością chodzenia, utratą masy mięśniowej, deformacją kończyn oraz zaburzeniami kardiologicznymi. Pomimo to Wojtek korzysta z życia i stara się - na tyle, na ile to możliwe - żyć jak zdrowy człowiek.

W przerwach między turnusami rehabilitacyjnymi, pobytami w szpitalach, zmaganiami z moimi ograniczeniami, udało mi się nauczyć pływać, być najlepszym uczniem w podstawówce i gimnazjum, skończyć prestiżowe liceum nr 3 w Gdyni, studiować filozofię na Uniwersytecie Gdańskim, montować filmy i pisać do nich scenariusze, brać udział w konkursach poetyckich, przeprowadzać wywiady z muzykami, pisać recenzje, pełnić przez osiem lat funkcję redaktora naczelnego Porcys (znanego serwisu o muzyce niezależnej) i stworzyć od zera prężnie rozwijającą się listę przebojów Carpigiani - mówi.

To jednak nie wszystko, Wojtek założył także konto na Instagramie i chce być influencerem. Chce dzielić się z internautami swoimi poczynaniami zawodowymi oraz prywatnością, by pokazać, że mimo choroby jest szczęśliwy. 

"Life On Wheelz" to projekt upodmiotawiający i inspirujący do działania. Prowadzenie tego profilu to mój wkład w walkę z ableizmem i nietolerancją, a celem jest zmiana społecznego postrzegania osób z niepełnosprawnościami, pokazanie, że możemy być traktowani z szacunkiem i miłością, i budować relacje oparte na obopólnej współpracy, a nie na współczuciu i strachu - dodaje.

Stąd internetowa akcja #OBSERWUJMYWOJTKA, do której włączyło się mnóstwo serwisów. Jeśli chcecie i wy wziąć w niej udział, wystarczy wejść na Instagram i kliknąć follow. Dla 32-latka to szansa na nowe wyzwania i propagowanie swoich poglądów.

Zróbmy z Wojtka influenceraZróbmy z Wojtka influencera mat. prasowe