Katastrofa helikoptera niedaleko Pszczyny. Nie żyje Karol Kania, słynny przedsiębiorca i polski milioner

Niedaleko Pszczyny doszło do katastrofy helikoptera Bell 429, w wyniku której zginął pilot i jeden z pasażerów. Był nim Karol Kania, przedsiębiorca i właściciel jednej z największych w Europie firm produkującej podłoża pod uprawę pieczarek. Prokuratura bada sprawę.

W nocy z poniedziałku na wtorek doszło do katastrofy helikoptera, którym podróżowały cztery osoby. Maszyna rozbiła się w okolicy rzeki Dokawy, niedaleko Pszczyny. W wyniku wypadku śmierć poniosło dwoje ludzi. Jednym z nich był Karol Kania, założyciel jednego z największych w Europie przedsiębiorstw zajmujących się produkcją podłoża pod uprawę pieczarek. Jak na razie nie są znane przyczyny katastrofy.

Jan Lityński i Matylda DamięckaDamięcka upamiętnia Lityńskiego grafiką. "Zginął, ratując swojego tonącego psa"

Katastrofa helikoptera niedaleko Pszczyny. Nie żyje Karol Kania

Do wypadku doszło około 1 w nocy. Panowały wtedy ciężkie warunki atmosferyczne, między innymi gęsta mgła. Na miejsce lotniczej katastrofy przyjechały służby zawiadomione przez mieszkańców, którzy zauważyli kołujący helikopter i słyszeli ogromny hałas. Akcja ratunkowa trwała do 3 w nocy. W wyniku zdarzenia zginął także pilot maszyny, a dwoje pasażerów śmigłowca Bell 429, przewieziono do szpitala.

Zobacz wideo Śmierć Ledgera łączono z rolą "Jokera". Jakubik po "Wołyniu" miał koszmary. Granie w tych filmach przypłacili zdrowiem

Według ustaleń "Gazety Wyborczej", Karol Kania wracał helikopterem do domu z Mazur, a maszyna prawdopodobnie zahaczyła o drzewo, gdy pilot szukał miejsca do lądowania. Przyczyny wypadku bada prokuratura oraz Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych.

Nicki MinajŚmierć ojca Nicki Minaj. Znamy dalsze szczegóły wypadku

Kim był Karol Kania?

Karol Kania był założycielem i właścicielem przedsiębiorstwa produkującego podłoża pod uprawę pieczarek. W 2016 roku zajął 64. miejsce w rankingu najbogatszych Polaków, sporządzonym przez magazyn "Forbes". Jego majątek oszacowano na 490 mln złotych. W 2006 roku mężczyzna wraz ze swoim synem Wojciechem Kanią przejęli od Pszczyny wieżę ciśnień. Po remoncie przestrzeń zaczęła funkcjonować pod nazwą "Wodna Wieża Restauracja Steampunk" i stała się wizytówką miasta.