Andrzej Duda wraca z urlopu, wykorzystując "korytarz życia". Kolumna prezydencka przemyka przez korek na sygnale. Mamy wideo

Andrzej Duda zakończył zimowe szaleństwo i wrócił już do Warszawy. Kolumna prezydencka nie stała jednak w długich korkach.

Andrzej Duda wybrał się na kilkudniowy urlop do Wisły. Prezydent przez ten czas dużo jeździł na nartach, a czujni fotoreporterzy śledzili go na stoku. Kiedy zimowe szaleństwo dobiegło końca, polityk razem ze współpracownikami wrócił do Warszawy. Duda nie zamierzał tracić czasu na długie korki na drodze i szybko przemknął "korytarzem życia".

Ślub humanistyczny - co to takiego, dla kogo, kto go udziela? Zdjęcie ilustracyjneŚlub humanistyczny - co to takiego, dla kogo, kto go udziela?

Zobacz wideo Andrzej duda oddał osocze

Andrzej Duda wraca z urlopu, wykorzystując "korytarza życia". Kolumna prezydencka przemyka przez korek na sygnale. Mamy wideo

Od 12 lutego stoki narciarskie w Polsce są otwarte. Nie wiadomo jednak na jak długo, ponieważ po sieci krążą filmiki, na których widać tłumy turystów, nie stosujących się do obostrzeń.

Andrzej Duda od lat jeździ na nartach, więc nie mógł przegapić takiej okazji. Jego wybór padł na stok mieszczący się w Wiśle. Prezydent niemal przez cały czas był obserwowany przez fotoreporterów. Przemierzał stok wśród turystów, a jego zdjęcia trafiły do mediów.

Urlop w końcu się skończył. Głowa państwa nie podróżowała jednym samochodem, a w towarzystwie kilku aut Służby Ochrony Państwa. Pozostali urlopowicze musieli stać w długich korkach, a kolumna prezydencka wręcz śmignęła na sygnale przez tzw. "korytarz życia". W sieci już krążą filmiki, na których zarejestrowane zostało całe zdarzenie.

Internauci oczywiście nie zostawili nagrania bez komentarza. Wielu z nich nie spodobało się wykorzystanie "korytarza życia" przez kolumnę prezydencką.

A my dwie godziny przez Wisłę.
Na rosół się spieszy - pisali.

Katarzyna Dowbor z ekipą programu 'Nasz nowy dom'Wiele rodzin nie może dostać się do "Nasz nowy dom". Katarzyna Dowbor wyjaśnia

Pytanie brzmi, czy prezydent powinien stać w krokach?