Andrzej Grabowski: To ja wymyśliłem Ferdynanda. Kiepski miał mieć inne imię. Po emisji serialu aktor potrzebował ochrony

Andrzej Grabowski zgodził się na szczerą rozmowę z Gazetą Wyborczą. Wyznał m.in., jak pierwotnie miał nazywać się Ferdynand Kiepski. Przy okazji poruszył temat małżeństw i rozwodów. Jan Nowicki stwierdził, że Grabowski "był do d**y świadkiem".

Andrzej Grabowski do tej pory starał się nie komentować swojego życia prywatnego, co więcej, unikał wywiadów z dziennikarzami mimo że co piątek miał styczność z mediami podczas odcinków na żywo "Tańca z Gwiazdami". Choć zawodowo zawsze mu się układało, mniej szczęścia miał w domowym zaciszu. Aktor dwukrotnie żenił się i rozwodził. W najnowszym wywiadzie dla Gazety Wyborczej poruszył wątek nie tylko swoich małżeństw, ale także związków przyjaciela po fachu, Jana Nowickiego. Ponadto zdradził, że Ferdynand Kiepski miał być... Ludwikiem.

Wpadka w serialu 'Przyjaciele'. Przez tyle lat nikt tego nie zauważyłPoważna wpadka w serialu "Przyjaciele". Przez tyle lat nikt nie zauważył tak dużego błędu w produkcji

Zobacz wideo "Polityka": Andrzej Grabowski zdradza, jak pracował nad rolą prezesa

Andrzej Grabowski: To ja wymyśliłem Ferdynanda

Ostatni związek aktora zakończył się formalnie w 2018 roku - po dwóch latach batalii sądowej. Grabowski rozwiódł się z charakteryzatorką, Anitą Kruszewską, którą poślubił dziewięć lat wcześniej. Jego pierwszą żoną była z kolei koleżanka po fachu, Anna Tomaszewska. To właśnie w 1982 roku Andrzejowi świadkował w kościele Jan Nowicki.

Mój przyjaciel, Janek Nowicki, kiedy potajemnie się ożenił, zadzwonił do mnie z tą nowiną dopiero po jakimś czasie. Byłem świadkiem na jego ślubie z Małgośką [Potocką], z którą się rozwiódł, a on świadkował na moim ślubie, po czym i ja też się rozwiodłem. Kiedy zadzwonił powiedzieć, że ożenił się z Anią, zapytałem: Czemuś mi nie powiedział? A, bo byłeś do d**y świadkiem. Tyś też był do d**y, zauważyłem i zapytałem, jak mu z tą Anią. A Janek powiedział coś pięknego: Wiesz co, ona jest dla mnie dobra i ja jestem dla niej dobry. Cóż więcej potrzeba?

Juror "Tańca z Gwiazdami" otworzył się także na temat miłości i zdradził, czym jest ona dla niego dzisiaj.

Opowiadam o swoim wyobrażeniu o miłości. Że jest nią odpowiedzialność za wspólne życie, za słowa, które się mówi i za czyny. To zdolność do kompromisów. Kiedy miałem 20 czy 30 lat, miłość równała się hormonom, ale dziś jest odpowiedzialnością. Nie chcę przez to powiedzieć, że jestem wolny od działania hormonów.

Kolejnym wątkiem, jaki poruszył z aktorem dziennikarz Gazety Wyborczej, była najpopularniejsza rola Grabowskiego. Ferdynanda Kiepskiego zna dziś każdy, jednak okazuje się, że pierwotnie główny bohater "Świata według Kiepskich" miał nazywać się nieco inaczej.

Wie pani, że on pierwotnie miał się nazywać Ludwik? To ja wymyśliłem Ferdynanda, co podchwycił Rysiek Kotys, tłumacząc scenarzyście, że będzie się mógł fajnie tym imieniem bawić: Panie Ferdku, panie pierdku itd. Scenarzyście było wszystko jedno i tak złożyliśmy Ferdynanda Kiepskiego.

Aktor dodał, że sukces serialu był niewiarygodny, a Polacy pokochali jego bezrobotnego bohatera. Wielokrotnie musiał prosić o pomoc ochronę.

Kiedy otrzymałem odcinki pilotażowe, to rzeczywiście pomyślałem: Jezu jaka głupota. Ale przyjąłem rolę, bo aktorstwo to jest mój zawód, a nie hobby. Jeśli krew mnie zalewała, to bardziej z powodu utożsamiania mnie z Ferdkiem. Obecnie coraz rzadziej zdarza mi się słyszeć za plecami: Ty, Ferdek! Kurna! Chono na browara!, ale na początku emisji serialu to był standard. Niejednokrotnie musiałem pod eskortą ochrony uciekać przed publicznością łaknącą spotkania z Ferdkiem.

Ryszard Kotys, Andrzej GrabowskiAndrzej Grabowski i Joanna Kurowska żegnają Kotysa: Pozdrów Boczka, Malinowską, babkę, listonosza...

Aktualnie nie wiadomo, co dalej z polsatowską produkcją. W zeszłym roku zmarł bowiem serialowy Arnold Boczek (Dariusz Gnatowski), a pod koniec styczniu pożegnaliśmy wspomnianego już Ryszarda Kotysa, który wcielał się w Mariana Paździocha.

Dariusz GniatowskiKtoś zastąpi Dariusza Gnatowskiego w serialu "Świat według Kiepskich"?