Kalina Jędrusik żyła w otwartym związku, nie ukrywała romansów. Lista jej znanych kochanków jest długa, dla jednego chciała zostawić męża

Kalina Jędrusik 5 lutego skończyłaby 91 lat. Jej bogate życie erotyczne sprawiło, że była uznawana za jedną z największych skandalistek w PRL-u. Zawróciła w głowie najbardziej pożądanym amantom swoich czasów.

"Była nieduża, szczupła i miała ogromne oczy, nieprawdopodobnie duże. Od pierwszej chwili pobytu w szkole wiadomo było, że zetknęliśmy się ze zjawiskiem. Szczególnym" - słowami Gustawa Holoubka najlepiej można opisać Kalinę Jędrusik. Urodziła się 5 lutego 1930 roku w Gnaszynie, 23 lata później zadebiutowała w Teatrze Wybrzeże w roli Katii w Barbarzyńcach. Od 1955 roku występowała na deskach warszawskich instytucji, a od 1957 zaczęła pojawiać się na ekranie. Wystąpiła w 33 filmach.

Kalina JędrusikKalina Jędrusik East News

Jednak najlepszym scenariuszem było jej życie prywatne. Kalina Jędrusik korzystała z życia garściami, a jej romanse przeszły do historii. Gdyby żyła w obecnych czasach, bez wątpienia byłaby jedną z największych gwiazd portali plotkarskich.

Kalina Jędrusik - białe małżeństwo

Rozkochiwała w sobie największych amantów, polityków, jej urokowi ulegały także kobiety. O jej względy jeszcze na studiach walczył Zbyszek Cybulski, jednak nie dała mu szansy. Choć była mężatką, ulegała pokusom. Wszystko przez to, że jej mąż, pisarz Stanisław Dygat, z powodów zdrowotnych zaproponował białe małżeństwo. Był od niej 17 lat starszy, aktorka zobaczyła go przypadkiem:

W Gdańsku na spacerze spotkałam go - szedł z moją koleżanką z teatru, Dziunią Nawrocką - wspomina w swojej biografii Kalina Jędrusik. - Okazało się (o czym jeszcze nie wiedziałam), że była jego żoną. Obejrzałam się - i zobaczyłam, że on też na mnie patrzył, ale jak! Szedł z żoną tyłem, bo patrzył na mnie. U Sienkiewicza to bym powiedziała wtedy: Mój ci on jest, ale ja naprawdę tak sobie wtedy pomyślałam - to będzie MÓJ MĘŻCZYZNA!
Zobacz wideo Pamiętacie te związki?

Poznali się w pokoju Jerzego Ernza w Domu Aktora. On szybko stracił dla niej głowę, odszedł od rodziny. Pobrali się w 1958 roku:

Obydwoje byli wtedy jako nowa para na tak zwanej tapecie. Jej biust, budził podziw i pożądanie panów, zazdrość pań i zgorszenie zawistnych paniuś. Ku radosnej, i powiedziałbym dumnej satysfakcji Stanisława. Jemu jedni zazdrościli wyboru, inni wieszczyli ciężką przyszłość tego stadła, jeszcze inni nie wróżyli mu trwałości - czytamy w rozdziale "Jeżeli kochać, to nie indywidualnie" w książce Andrzeja Klima "Seks, sztuka i alkohol. Życie towarzyskie lat 60.".

Kalina kochała męża, była z nim szczęśliwa i szanowała decyzję, jaką podjęli:

Przez 24 lata byłam żoną Stanisława Dygata, człowieka kochającego wszystko, co piękne i doskonałe. Zazdroszczono nam naszej wielkiej miłości, ogromnej tolerancji, zrozumienia pewnych szaleństw w niektórych okresach życia - mówiła.

Pisarz poznawał jej kolejnych kochanków. Nikt nie był obojętny wobec jej urody i charyzmy. Podobno nawet sam Gomułka, gdy ujrzał jej wdzięki w telewizji, nie wytrzymał i rozbił swój odbiornik.

Kapitan Sowa na tropieKapitan Sowa na tropie East News

Jak wspominali ich przyjaciele, to "Dygat ją podpuszczał, wmawiał, że ona jest polską Marilyn Monroe, że jej wolno wszystko, że wciąż może szaleć". A ona z tego w pełni korzystała.

Drzwi były otwarte, wystarczyło nacisnąć klamkę. Tłum kłębił się już w przedpokoju. Kalina leżała w łóżku. Była goła, co było widać, gdy nogami podnosiła kołdrę. Obok niej leżał często jakiś młodzieniec, goście siadali na tym łóżku - wspominała wizytę w mieszkaniu na Joliot-Curie Zuzanna Łapicka-Olbrychska.

"Kalina jest wielką aktorką i potrzebne jej są niezwykłe, cudowne momenty" - tłumaczył jej zachowanie Dygant. Wybaczał jej wszystkie wybryki, dlatego Kalina nie ukrywała przed nim pikantnych szczegółów. Jedną z takich ich rozmów przytoczył reżyser Jerzy Gruza. Anegdota pochodzi z okresu przygotowań Jędrusik do roli pani Wąsowskiej w ekranizacji "Lalki". Pobierała wtedy lekcje konnej jazdy:

Kiedyś wróciła wieczorem do domu. Staś leżał na łóżku, a ona zaczęła mu pokazywać, jak ją ten rotmistrz instruuje: On mnie tak, to ja mu tak, on mi wtedy każe tak, to ja na to tak. Staś słucha i w końcu mówi: Kalina, czy jesteś pewna, że on cię nie pier...lił? - wspominał reżyser. 

Byli małżeństwem przez 20 lat, aż do jego śmierci w 1978 roku. Na początku związku zostali rodzicami, jednak ich dziecko nie przeżyło, zmarło po porodzie. Jędrusik z powodu powikłań nie mogła więcej zajść w ciążę.

Kalina Jędrusik i jej romanse

O każdym z jej romansów było głośno, a wiele szczegółów ze spotkań z kochankami przeszło do historii. Także jej temperament budził powszechne zainteresowanie, a ona sama skutecznie je podkręcała:

W Chałupach Kalina wchodziła rano do spożywczaka, gdzie po bułki tłoczyła się kolejka Kaszubek z koszykami. Wciskała się przed nie w rozchylonym szlafroku i mówiła do sprzedawczyni: 'Cztery butelki szampana'. 'Cztery?' 'Tak, bo się będę w nim kąpać." - cytuje IK.pl Zuzannę Łapicką.

Kapitan Sowa na tropieKapitan Sowa na tropie East News

Jednym z najgorętszych jej kochanków był Tadeusz Pluciński. Aktor również miał ogromny apetyt, uwielbiał seks, który nie był dla niego tematem tabu. Chwalił się swoją relacją z Jędrusik nie powstrzymywał się przed opowiadaniem o temperaturze, jaka panuje w ich sypialni. Kolegom z teatru miał mówić, że aktorka jest "bardzo gorąca". Ich relację zakończyła aktorka:

Myślałam, że to będzie prawdziwa miłość, a to był prowincjonalny romans - zwierzała się Dariuszowi Michalskiemu w swojej biografii.

Oprócz niego romansowała także z m.in. Władysławem Kowalskim, który był od niej młodszy o sześć lat, piosenkarzem Wojciechem Gąssowskim, którego polubił jej mąż oraz z operatorem Wiesławem Rutowiczem. Raz była skłonna odejść od męża - chciała to zrobić dla tyczkarza Włodzimierza Sokołowskiego.

Gdy u Kaliny był kochanek, Dygat zamykał na noc drzwi do swojego pokoju na zamek. Staś wiedział, że odkąd przestali ze sobą współżyć, ona jest pod tym względem absolutnie wolna - opowiadał Kazimierz Kutz w "Gali".

Po śmierci męża nie mogła się pozbierać. Wiele czasu spędzała w kościele, jednak spotkała wtedy Aleksandra "Saszę" Jedynackiego. Ich relacja szybko się zakończyła. Swoją miłość przerzuciła wtedy na koty. Kalina Jędrusiak zmarła w 1991 roku w Warszawie. Dostała ataku astmy.

Szkodził jej kontakt z sierścią zwierząt, ale nigdy nie dopuszczała nawet myśli, by pozbyć się - jak chcieli lekarze - swoich psów i kotów, którym ofiarowała nadwyżkę miłości. Leżała jakiś czas w szpitalu. Gdy wyszła, nie zmieniła trybu życia - opowiadała Krystyna Pytlakowska w biografii Kaliny Jędrusik Michalskiego.

Choć stała się symbolem kobiecości, to jednak nie wszyscy ulegali jej urokowi. Niektórych przerażała jej perwersyjność i wizerunek. "Podobno była bardzo seksowna, ale na mnie nigdy nie działała. Miała dziwną urodę, której trzeba było się dokładnie przyjrzeć" - mówił Kazimierz Kutz. Andrzej Łapicki za to podkreślał, że "wbrew pozorom nie była królową seksu, na jaką kreował ją mąż. Niepotrzebnie udawała wampa". Jaka więc była naprawdę?

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.