Zofia Zborowska o decyzji rządu ws. leczenia niepłodności. "Rządzą nami fanatycy i cholernie źli ludzie!"

Zofia Zborowska odniosła się do decyzji rządu, który wycofał wsparcie dla leczenia niepłodności z Narodowego Programu Zdrowia. W ostrych słowach podsumowała rządy Prawa i Sprawiedliwości.

Polski rząd w ostatnim czasie podejmuje decyzje, które powodują nie tylko strajki i manifestacje, ale i realne konsekwencje dla obywateli. Rok 2021 zaczęliśmy od usunięcia jednej z i tak bardzo nielicznych przesłanek do wykonania legalnej aborcji, która znowu zmusiła tysiące Polek i Polaków do wyjścia na ulicę. 28 stycznia sędzia Trybunału Konstytucyjnego, Julia Przyłębska, opublikowała uzasadnienie wyroku w Dzienniku Ustaw.

Niestety, to nie koniec "wrażeń". Zaledwie parę dni po strajkach, 2 lutego 2021 roku, rząd poinformował, że leczenie niepłodności zostało usunięte z listy celów Narodowego Programu Zdrowia. To kolejne nie do końca zrozumiałe posunięcie władzy, które teraz odbija się szerokim echem.

Zobacz wideo Strajk Kobiet na rondzie Dmowskiego. "To sądny dzień"

Zofia Zborowska komentuje decyzje rządu

Zofia Zborowska należy do grona gwiazd, które często wypowiadają się na tematy społeczne, jak i polityczne. Od kiedy w życie wszedł niemalże całkowity zakaz aborcji w Polsce, oficjalnie wspierała Strajk Kobiet i razem z obywatelami wychodziła na ulice. Gdy zostało wstrzymane dofinansowywanie leczenia niepłodności, również wyraziła swoje zdanie na InstaStories.

Płakać mi się chcę, jak to czytam. Co się dzieje w tym kraju?! To jest równia pochyła! Serce mi się łamie, jak myślę o tych wszystkich kobietach pozostawionych bez najmniejszego wsparcia. Rządzą nami fanatycy i cholernie źli ludzie! Błagam, nie zapomnijcie o tym przy następnych wyborach... jeśli w ogóle do nich dojdzie.

Detektyw Krzysztof RutkowskiKrzysztof Rutkowski trafił do szpitala. Relacjonuje: Narkoza niczym lot w kosmos

Co więcej, do aktorki w tej sprawie napisało wiele kobiet, które są zrozpaczone decyzją rządu. Warto dodać, że leczenie niepłodności jest w Polsce ogromnym wydatkiem i niewiele osób na nie stać. Taka decyzja skreśliła marzenie wielu par o posiadaniu dziecka. 

Jestem załamana decyzją rządu odnośnie odrzucenia problemu niepłodności... Z mężem mamy po 29 lat. Od 1,5 roku prób, starań, leczenia, prywatnych wizyt, badań, leków kupowanych w dużej części na receptę. Po operacji i zabiegach inseminacji w prywatnej klinice. Jesteśmy w trakcie przygotowań do in vitro. To są ogromne koszty. A i tak nie ma pewności, że uda nam się za pierwszym razem.
Zosiu, dokładnie za 30 dni będą 3 lata, jak staramy się o dziecko. Tak, każdy dzień jest ciężki. PiS zabrał wszystko, teraz i szanse na to, że ja i mój narzeczony - jak i inne pary - zostaniemy rodzicami. Przykro mi...
Zabrali nam kobietom już wszystko... - pisały internautki.

Do decyzji rządu odniosło się także  Polskie Towarzystwo Medycyny Rozrodu i Embriologii, które zamieściło oświadczenie na stronie.

Zdrowie prokreacyjne jest niezwykle ważne i rzutuje na zdrowie i funkcjonowanie całego społeczeństwa, dlatego Polskie Towarzystwo Medycyny Rozrodu i Embriologii oraz Polskie Towarzystwo Ginekologów i Położników stoją na stanowisku, iż cel 6. "Poprawa zdrowia prokreacyjnego" powinien zostać przywrócony do treści NPZ, a zadania służące do realizacji tego celu na nowo określone i wdrożone w latach 2021-2025 - czytamy.
 

Mimo sprzeciwu społeczeństwa, rząd podejmuje kolejne decyzje. Choć, jak rządzący sami mówią, robią to po to, by kobiety rodziły więcej dzieci, ich decyzje mają całkiem odwrotne działanie. Przypomnijmy, że obecnie kobiety w Polsce pozbawione są niemalże całkowicie prawa do legalnej aborcji, nie mają swobodnego dostępu do pigułek "dzień po" (wydawane są tylko i wyłącznie na receptę, a i tę ciężko uzyskać u ginekologa), zabrano im możliwość leczenia niepłodności, a edukacja seksualna w szkołach praktycznie nie istnieje.

Więcej o: