"DD TVN". Ekspert ocenił, czy Rozenek i Majdan prawidłowo noszą Henryka w nosidełku. Ups!

Małgorzata Rozenek i Radosław Majdan zostali skrytykowani przez internautów, że źle noszą Henryka w nosidełku. Temat został podjęty w "Dzień dobry TVN", gdzie ekspert ocenił, czy zarzuty były słuszne.

Od kilkunastu dni Małgorzata Rozenek wraz z bliskimi przebywa w Meksyku. Choć wypoczywa na urlopie, to nadal pozostaje w stałym kontakcie z fanami. Na Instagramie chętnie dodaje relacje oraz zdjęcia z wakacji. Jedno z nich jednak szczególnie poruszyło obserwatorów prezenterki. Znalazła się na nim Rozenek z mężem i najmłodszym synem. Internauci zwrócili uwagę, że ona i Radosław Majdan źle noszą Henryka w nosidełku. Wywiązała się poważna dyskusja, a temat został podjęty także przez stacje telewizyjne. W "Dzień dobry TVN" ekspert ocenił, czy faktycznie takie ułożenie mogło zaszkodzić maluchowi.

Małgorzata Rozenek, Radosław Majdan z rodzinąRozenek zwiedza ruiny, a fani patrzą na Henia. "Masakra, biedne dziecko"

Małgorzata Rozenek źle nosi Henryka w nosidełku?

Użytkownicy Instagrama uznali, że Rozenek źle ułożyła syna, który nie powinien być odwrócony przodem do świata. Postanowiła się do tego odnieść i wytłumaczyła, że w takiej pozycji znajdował się jedynie kilka minut, podziękowała też za troskę, choć podkreśliła, że nie lubi, jak ktoś jej zwraca uwagę w kwestii macierzyństwa.

Zobacz wideo Henryk jest przesłodki

Jednak z opiniami internautów zgodził się Paweł Zawitkowski, fizjoterapeuta.

Nigdy nie nosimy dziecka zwróconego twarzą do świata, jego buzia powinna być skierowana w stronę torsu rodzica. Ta zasada dotyczy przede wszystkim bardzo małych dzieci. Przy tych starszych i bardziej ciekawych świata doskonale sprawdzają się nosidła zakładane na plecy - tłumaczył ekspert w "Dzień dobry TVN".

Radosław Majdan, Małgorzata RozenekFani krytykowali Rozenek za żart z amerykańskim senatorem. Odpowiada

Dodał też, że ułożenie Henia było niefortunne. Takie ułożenie obciąża pachwiny, miednicę oraz stawy biodrowe dziecka. Ekspert poprosił też, by nie hejtować ich za bardzo.