Członek rodziny królewskiej oskarżony o gwałt. Ofiara: Był bardzo pijany i pachniał papierosami

Simon Bowes-Lyon, daleki krewny królowej Elżbiety II, próbował zgwałcić kobietę. Teraz arystokrata stanął przed sądem i przyznał się do winy.

Simon Bowes-Lyon - hrabia Strathmore i Kinghorne, znany z zamiłowania do szybkich samochodów, daleki kuzyn królowej Elżbiety, który znalazł się na liście 50. najbardziej pożądanych kawalerów w Wielkiej Brytanii magazynu "Tatler" - w lutym 2020 roku został oskarżony o napaść seksualną i próbę gwałtu przez 26-letnią kobietę. 34-letni arystokrata teraz przyznał się do winy i przeprosił swoją ofiarę. Jak donosi Daily Mail grozi mu kara pięciu lat więzienia. 

Kolejny skandal w rodzinie królewskie. Simon Bowes-Lyon próbował zgwałcić 26-latkę 

Nie ucichły jeszcze echa skandalu, którego bohaterem jest syn królowej Elżbiety II - książę Andrzej. Mężczyzna podejrzany jest o gwałt na 17-latce. Śledczy cały czas badają aferę pedofilską, w którą zamieszany jest syn monarchini. 

Afera pedofilska księcia Andrzeja. Mężczyzna pozował z ofiarąKsiążę Andrzej podejrzany jest o gwałt na 17-letniej Virginii. Śledczy sprawdzili dziennik lotów

Teraz okazuje się, że więzienie grozi kolejnemu członkowi rodziny królowej Elżbiety. 34-letni Simon Bowes-Lyon w lutym 2020 roku zorganizował przyjęcie w zamku Glamis - domu dzieciństwa Królowej Matki. Po przyjęciu, o 1:20 w nocy, pijany wtargnął do sypialni jednej z kobiet i chciał ją zgwałcić. 26-latka ze szczegółami opisała całe zajście przed sądem. Według jej zeznań arystokrata wtargnął do jej sypialni, pchnął ją na łóżko i próbował zerwać z niej koszulę nocną. Kobieta wyrywała się, broniła i wzywała pomoc. 

Spałam. Obudziło mnie pukanie do drzwi. "To ważne. Proszę, wpuść mnie" - powiedział Simon Bowes-Lyon. Wstałam. Gdy tylko otworzyłam drzwi, popchnął mnie na łóżko - opisywała kobieta.

Mężczyzna napastował ją. Łapał za piersi i pośladki, dotykał jej krocza, próbował całować. Mówił, że chce odbyć z kobietą stosunek. 

Był bardzo pijany i pachniał papierosami. Próbował podciągnąć mi koszulę nocną - zeznała.

Kiedy kobieta się broniła, Simon Bowes-Lyon powtarzał, że 26-latka jest "podła, niedorzeczna, zła i wredna". Krzyczał, że ta nie ma prawa mówić mu, co może robić we własnym domu. Po 20 minutach kobiecie udało jej się wyrzucić 34-latka z pokoju. Ten nadal próbował wedrzeć się do jej sypialni. Szybko wezwała pomoc, a następnego dnia złożyła zeznania na policji. 

Simon Bowes-Lyon (po lewej)Simon Bowes-Lyon (po lewej) Fot. hugotaylorlondon/Instagram

Simon Bowes-Lyon przyznał się do winy 

Simon Bowes-Lyon stanął teraz przed sądem w szkockim mieście Dundee. Przyznał się do winy i przeprosił swoją ofiarę. Jego adwokat, John Scott, powiedział

Jest mu naprawdę przykro i wie, że jego zachowanie było haniebne.

Sam Bowes-Lyon przyznał natomiast:

Bardzo mi wstyd z powodu mojego zachowania. (...) Najwyraźniej wypiłem zbyt dużo w noc incydentu. Jako ktoś, kto zbyt dobrze zdaje sobie sprawę ze szkód, jakie może spowodować alkohol, powinienem był wiedzieć lepiej. W każdym razie zdaję sobie sprawę, że alkohol nie usprawiedliwia mojego zachowania - powiedział na sali sądowej.
Nie sądziłem, że jestem w stanie tak się zachowywać. Teraz muszę stawić temu czoła i wziąć na siebie odpowiedzialność - mówił.

Simon Bowes-Lyon został zwolniony za kaucją i wpisany do rejestru przestępców seksualnych, ponieważ wyrok został odroczony. Grozi mu do pięciu lat więzienia. 

Więcej o: