Maja Bohosiewicz w rozmowie z Izabelą Janachowską ujawniła kulisy swojego ślubu. "Myślałam: chyba musimy to odwołać"

Maja Bohosiewicz opowiedziała Izabeli Janachowskiej o swoim ślubie. Okazuje się, że była bliska odwołania ceremonii.

Maja Bohosiewicz swój ślub do końca utrzymywała w tajemnicy. Gwiazda wyszła za mąż ponad dwa lata temu - ceremonia odbyła się w sylwestra 2018 roku. Dopiero na kilka godzin przed weselem poinformowała na swoim Instagramie, że zostanie żoną. Teraz wyjawiła szczegóły uroczystości i związane z tym dniem perypetie. 

ZOBACZ TAKŻE: Maja Bohosiewicz licytuje swoją suknię ślubną. Kreacja nieco przetarta, ale cel szczytny

Zobacz wideo Maja Bohosiewicz obchodziła 30. urodziny

Maja Bohosiewicz o swoim ślubie

Maja Bohosiewicz była gościem w programie Izabelli Janachowskiej. Gwiazda wyznała, że na ślub w grudniu zdecydowała się zaledwie półtora miesiąca wcześniej - w listopadzie. W przygotowaniach pomagała im wedding planerka, która wszystko dopięła na ostatni guzik.

Niestety, nie przewidzieli jednego. Maja zachorowała na... rotawirusa. Jak wiadomo, jest to jedyna z niewielu chorób, które są typowo "niewyjściowe". Maja wyznała, że była w tak słabym stanie, że gotowa była odwołać uroczystość.

Myślałam: chyba musimy to odwołać - wyznała.

W końcu stanęło na tym, że ceremonia się odbędzie. Bohosiewicz towarzyszyła mała, oczywiście złota, papierowa torebka, która miała pomóc gdy poczułaby się gorzej.

Szłam ze złotą torebeczką, taką prezentową, żebym mogła ewentualnie zwymiotować - powiedziała.

Zły stan zdrowia nie pozwolił jej jednak na zabawę.

Całość wesela spędziłam na małej obskurnej kanapie i spałam pod kocusiem - dodała.

To jednak nie koniec weselnych wrażeń. Maja wyznała, że gdy poczuła się lepiej (około godzin porannych), dołączyła do towarzystwa.

Jak widać, nawet z pozoru "nieidealne" sytuacje zapamiętuje się na długo!

 
Więcej o: