Książę Harry żyje w cieniu Meghan Markle. Specjalistka: Stracił swoją osobowość

Biografka księcia Harry'ego gorzko komentuje jego nowe życie. Według niej ten stracił własną osobowość i żyje już tylko w cieniu żony.

Niespełna rok temu książę Harry i Meghan Markle podjęli kontrowersyjną decyzję o rezygnacji z obowiązków i przywilejów członków brytyjskiej rodziny królewskiej. Ich postanowienie odbiło się szerokim echem w mediach na całym świecie, a także mocno nadszarpnęło relację księcia z rodziną. Wiosną Meghan i Harry wyprowadzili się do słonecznej Kalifornii, gdzie mieli wieść sielskie, wymarzone życie. Autorka biografii o Harry'm jest mocno zaniepokojona tym, co się z nim teraz dzieje.

Książę Harry i Meghan MarkleMeghan i Harry zakładają nową działalność. Reklamują ją zdjęciem Diany

Książę Harry żyje w cieniu Meghan Markle 

Angela Levin jest autorką biografii o księciu Harry'm z 2018 roku. Dziennikarka w rozmowie z "Sunday Telegraph" wyraziła swoje zaniepokojenie nowym życiem księcia. Według niej Meghan świetnie odnajduje się w Kalifornii, podczas gdy Harry'emu jest tam z miesiąca na miesiąc coraz gorzej.

To nie jest ten sam Harry, którego znałam. Teraz żyje w cieniu żony. Stracił swoją osobowość - mówi dziennikarka.

książę William, książę HarryKsiążę William wściekł się na Harry'ego. Wykorzystał kultowy status swojej matki

W końcu w rodzinie królewskiej to nie pierwszy raz, gdy jej członek traci głowę dla kobiety.

Oczywiście, nie byłby pierwszym mężczyzną, którego oczarowała piękna kobieta z innym planem, który potem potulnie przyjmuje jako swój własny - dodaje dziennikarka.

Z jej wypowiedzi nie trudno domyślić się, że miała na myśli wujka królowej Elżbiety II - Edwarda VIII. Przypomnijmy, że ten zrzekł się tronu dla amerykańskiej rozwódki i właśnie dla niej opuścił Wielką Brytanię na zawsze.

Wallis Simpson i EdwardEdward VIII abdykował, bo się zakochał. Wallis miała być karierowiczką, hermafrodytą, szpiegiem

Myślicie, że tym razem historia zatoczy koło?

Zobacz wideo Książę Harry pierwszy raz pokazał się publicznie od czasu ogłoszenia odejścia z dworu