Hanna Lis rzadko pokazuje, jak dziś wyglądają jej córki. Są piękne jak matka, a jedna z nich wyjechała z Polski

Hanna Lis doczekała się dwóch córek ze związku z Jackiem Kozińskim. Nie da się ukryć, że dziewczyny odziedziczyły urodę po mamie.

Hanna Lis na przełomie wieków spotykała się z biznesmenem Jackiem Kozińskim, z którym doczekała się dwóch córek. Julia i Anna odziedziczyły urodę po mamie, a ta chętnie, choć rzadko, chwali się nimi na swoim Instagramie.

Hanna Lis ma piękne córki

Córki Hanny Lis mają sprecyzowane, co chciałby robić w przyszłości - 21-letnia Julia mieszka w Amsterdamie, gdzie studiuję architekturę, z kolei 19-letnia Anna stawia pierwsze kroki w modelingu i poszerza swoją wiedzę na temat marketingu i PR-u.

 

Dziennikarka niejednokrotnie powtarzała, że liczy się dla niej, by córki same pracowały na swoje nazwisko i podejmowały decyzję w kwestii tego, co je interesuje i w jakich zawodach mają ochotę się rozwijać. Nie dopuszcza ich do show biznesu i nie zabiera na ścianki, chcąc, by jak najdłużej cieszyły się młodością bez zainteresowania mediów.

Hanna LisHanna Lis wspomina rok 1996 i prowadzenie "Teleexpressu". Była wtedy piękną kobietą

 

Dziennikarka jednak czasem udostępnia zdjęcia z córkami. W dużej mierze pochodzą sprzed kilkunastu lat, jednak Lis raz na jakiś czas pokusi się także o te całkiem aktualne.

Hanna LisHanna Lis wspomina zmarłych rodziców i pokazała niepublikowane nigdy zdjęcia

 

Ostatnio Hanna Lis powróciła pamięcią do jednego z zdjęć ze starszą Julią. W opisie zdecydowała się wyrazić swoje zdanie w kwestii "rządów satrapów i hipokrytów". Stwierdziła, że cieszy się, że dziewczyna nie mieszka w Polsce.

Jestem matką, bo chciałam nią być. W nieodległych, a jednak zdających się być prehistorycznymi, czasach, to Kobiety decydowały o swoim macierzyństwie. Dziś czytam, że lekarka jednej z prywatnych lecznic odmówiła wypisania pacjentce środków antykoncepcyjnych, powołując się na „klauzulę sumienia”. Tak kończy się wieloletnie przyzwolenie na rządy satrapów i hipokrytów (wrzućcie w Google „rozwody PiS, polecam zwłaszcza te kościelne). Strasznie tęsknię za uwidocznioną tu na zdjęciu, małą wówczas jeszcze Julką. A jednocześnie cieszę się, że nie mieszka już w tak cholernie opresyjnym wobec nas, kobiet, państwie. Musimy to zmienić, dla naszych córek! Kto, jak nie My? - pisze dziennikarka.

Zgadzacie się z nią?

 

Zobacz też: Hanna Lis miała zagrożoną ciążę. Wstrząsnęły nią słowa lekarza. "A może wyskrobiemy?"

Zobacz wideo Wściekła Hanna Lis relacjonuje Marsz Niepodległości. Płonie mieszkanie obok jej domu
Więcej o: