"Rolnik szuka żony". Małgosia Borysewicz udowadnia internautom, że jest rolniczką. "Mając tapetę i paznokcie tak, jestem"

Małgosia Borysewicz, choć przyzwyczaiła się do krytyki, nie zamierza pozostawiać jej bez wyjaśnienia. Tym razem odpowiedziała internautom na zarzuty dotyczące tego, czy w ogóle jest rolniczką - niezależnie od tego, że wzięła udział w programie "Rolnik szuka żony".

"Rolnik szuka żony" to jeden z najbardziej dochodowych programów Telewizji Publicznej. Nawet uczestnicy poprzednich edycji do dziś cieszą się sporą popularnością. Jedną z najbardziej rozpoznawalnych par, która odnalazła miłość w programie to Borysewiczowie. Małgosia i Paweł dziś tworzą szczęśliwą rodzinę i niedawno przywitali na świecie drugie dziecko. Niestety, jak to w sieci bywa, ich także spotyka hejt. Odniosła się do niego sama Małgosia.

Małgosia Borysewicz udowadnia, że jest rolniczką

Małgosia Borysewicz nie pierwszy raz mówiła, że spotyka się z hejtem, który zdecydowanie wykracza poza ramy zwykłej krytyki. Z biegiem czasu zdążyła się do tego przyzwyczaić. Ostatnio jednak weszła na oficjalny profil programu "Rolnik szuka żony" i zauważyła, że internauci wątpią w jej "bycie rolniczką". Postanowiła to od razu wyprostować.

Jestem już przyzwyczajona, że kobiety nie piszą zawsze mile. Chciałam odpowiedzieć tylko na kilka pytań, jednym z nich jest to, czy jestem na pewno rolniczką, mając tapetę i paznokcie. Tak, jestem dyplomowaną. Gospodarstwo przejęłam od rodziców w 2010 roku. 

Całość możecie zobaczyć poniżej:

Zobacz wideo Małgosia Borysewicz mówi o rolnictwie

Małgosia Borysewicz - życie prywatne

Małgosia Borysewicz jest rolniczką, która wzięła udział w czwartej edycji programu "Rolnik szuka żony". To właśnie tam spotkała Pawła, w którym prawie od razu się zakochała. Para przetrwała po zakończeniu show i szybko zdecydowała się na ślub. Niecałe dwa lata temu przywitali na świecie swoje pierwsze dziecko, synka Rysia. Parę miesięcy temu ich rodzina znowu się powiększyła. Tym razem Rysio doczekał się siostrzyczki Blanki.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.