Doda po raz pierwszy wyznała, dlaczego zniknęła z muzycznej sceny. Nie wróci na nią, jeśli nie zmieni się jedna rzecz

Doda zorganizowała live'a na Instagramie, podczas którego po raz pierwszy ujawniła, dlaczego zawiesiła muzyczną karierę.

Ostatnio Doda nie mogła narzekać na brak obowiązków. Przez kilka miesięcy zajmowała się przede wszystkim produkcją swojego filmu "Dziewczyny z Dubaju". Miłośnicy jej muzyki mogli czuć jednak niedosyt. W końcu od dawna gwiazda nie nagrała żadnego nowego utworu, nie występuje na scenie, a także nawet nie myśli o nowej płycie. Dopiero teraz po raz pierwszy ujawniła powód.

DodaDoda pali papierosa i wygina się w hotelu. Tak świętuje milion obserwujących na Instagramie. To nagranie to hit

Doda ujawniła, dlaczego zniknęła z muzycznej sceny

Artystka zorganizowała spontanicznego live'a na Instagramie z okazji osiągnięcia miliona obserwujących. Już na samym początku Doda zdecydowała, że nie będzie niczego ukrywać i pierwszy raz otwarcie opowiedziała, dlaczego zawiesiła swoją muzyczną karierę.

Nie pracuję nad nową płytą, nie mam takiej potrzeby i na razie w ogóle za tym nie tęsknię - powiedziała.

Rolnik szuka żony - Paweł i Marta"Rolnik szuka żony". Paweł miał najwięcej szczęścia. Ale jego związek też przeżył chwile grozy

Artystce zależało na tym, by fani dobrze ją zrozumieli. Szybko podkreśliła, że za nimi tęskni, bo to właśnie dla nich do tej pory tworzyła swoją muzykę. Niestety, przestała czerpać radość z tego procesu.

Zdecydowałam się na przerwę muzyczną, ponieważ czułam, że przestaję się rozwijać. Że jestem coraz bardziej zdesperowana w tym gniciu artystycznym od wewnątrz. Występowanie na scenie przynosiło mi więcej frustracji niż radości. Paradoksalnie zdecydowałam się na przerwę w karierze ze względu na moich fanów, żeby nigdy nie poczuli tego ode mnie, co ja czuję. A miałam wrażenie, że jeśli jeszcze chwile to potrwa, to zacznę traktować swoich fanów nie jak fanów, ale jak klientów - podkreśliła.

Paweł Trybson TrybałaPaweł "Trybson" Trybała dla córek przebrał się za księżniczkę

Okazuje się, że według Dody, winę za jej odczucia w dużej mierze ponoszą jej współpracownicy, którzy nie wykazywali się żadną inicjatywą czy pomysłami. Artystka zaczęła się czuć zmęczona, bo wiedziała, że jeśli ona czegoś nie wymyśli, nikt tego za nią zrobi, nie wesprze jej i nie pomoże. Jej współpracownicy stawiali na wypracowany już schemat, a ona chciała się rozwijać. Niestety, Doda zapowiedziała, że nie wróci na scenę, jeśli to się nie zmieni.

Nie wrócę na scenę, dopóki, dopóty nie zmieni się to. Dopóki nie będę się otaczać ekipą, która będzie mnie do tego stymulować, albo chociaż w połowie będzie dawać nowe pomysły i miała takie samo zapotrzebowanie na rozwój jak ja. Bo tylko wtedy będę miała gwarant, że każdy koncert będzie lepszy od poprzedniego - powiedziała.

Ta wizja z pewnością nie ucieszyła fanów Dody.