Joanna Przetakiewicz komentuje głośną okładkę "Elle" z wizerunkiem Anny Lewandowskiej. "Odbiór takich haseł jest teraz szalenie wrażliwy"

Joanna Przetakiewicz w rozmowie z Jastrząb Post skomentowała okładkę "Elle", na której zapozowała Anna Lewandowska. Dyrektor kreatywna marki "La Mania" odniosła się do kontrowersyjnego zestawienia zdjęcia trenerki z hasłem "siła kobiet".

Anna Lewandowska musiała zmierzyć się z krytyką po tym, jak wystąpiła na okładce styczniowego numeru magazynu "Elle", okraszonego hasłem "siła kobiet". Niektórzy aktywiści i internauci zauważyli, że zdjęcie dobrze usytuowanej trenerki w kontekście ostatnich protestów po wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji nie jest trafionym pomysłem. Do sprawy odniosła się sama Lewandowska, która swoje stanowisko przedstawiła w instagramowym poście.

Anna LewandowskaAnna Lewandowska przerwała milczenie

Joanna Przetakiewicz komentuje okładkę "Elle" z Anną Lewandowską

O sprawie wypowiedziała się także Joanna Przetakiewicz, która wspiera Strajk Kobiet i jest inicjatorką przedsięwzięcia "Era Nowych Kobiet". 52-latka w rozmowie z Jastrząb Post odniosła się do kontrowersji:

Biorąc pod uwagę to, co się dzieje i że mamy Strajk Kobiet, a także biorąc pod uwagę decyzję Trybunału i to, co się po niej wydarzyło, na pewno w kontekście tej sytuacji tytuł tej okładki jest niefortunny. Ale to też nie jest Ani wina. Prawdą jest, że siła kobiet ma wiele stron, różnych kolorów.
Zobacz wideo Joanna Przetakiewicz opowiedziała o Erze Nowych Kobiet: Niesamowite przeżycie

Przetakiewicz zauważyła, że na odbiór okładki z Lewandowską miał wpływ przede wszystkim kontekst, w jakim osadzono zdjęcie trenerki:

Gdyby ten tytuł był napisany w sposób, że Ania promuje zdrowy styl życia i wkłada w to mnóstwo pracy, byłaby to prawda i nikogo by tak nie poruszyło. Odbiór takich okładek, takich haseł czy tytułów jest teraz szalenie wrażliwy. I niewątpliwie trzeba na to bardzo uważać. To się niefortunnie złożyło, ale jedno, co chce powiedzieć, że przecież my feministki, aktywistki, kobiety potrzebujemy najbardziej zrozumienia, solidarności i wsparcia. Oczywiście konstruktywna krytyka zawsze ma sens. Każdy ma prawo do swojego zdania.

Żona Rinke Rooyensa zaapelowała o szacunek i zrozumienie. Nawiązała również do promowanej przez siebie inicjatywy "Era Nowych Kobiet":

Na pewno nie ma sensu przeciągać krytyki w nieskończoność. Po to też założyłam "Erę Nowych Kobiet", aby zaprzeczyć temu, że kobieta kobiecie wilkiem. (...) Ja bym tak bardzo chciała, abyśmy o takich wartościach mówiły więcej, a nie tylko krytykowały się w nieskończoność. Rozumiem tę sytuację i rozumiem niefortunność tego, co się wydarzyło. Ale szczerze mówiąc, najbardziej potrzebujemy teraz spokoju i zrozumienia.

Joanna Przetakiewicz i Rinke RooyensJoanna Przetakiewicz opowiedziała o chorobie Rinke. "Leżał bez ruchu, pod kroplówkami". Wtedy zdecydowała się go poślubić

Zgadzacie się z jej spostrzeżeniami?

Więcej o: