Barbara Kurdej-Szatan miała spędzić święta w nowym mieszkaniu. Pojawił się jednak problem. "Nie wyszło"

Barbara Kurdej-Szatan miała do końca roku wprowadzić się do nowego mieszkania. Niestety - prace remontowe zdecydowanie się przedłużyły, w związku z czym aktorka musi pożegnać się z planami.

Barbara Kurdej-Szatan miała w tym roku spędzić święta w nowym, wyremontowanym apartamencie. Okazuje się jednak, że nie jest to możliwe i prace mocno się opóźniły. Wszystko przez obecną sytuację, która utrudnia dokończenie mieszkania.

Barbara Kurdej-Szatan nie zamieszka w nowym mieszkaniu

Barbara Kurdej-Szatan liczyła, że do końca grudnia uda jej się zakończyć prace remontowe i ostatecznie przeprowadzić do nowego, luksusowego apartamentu. Wiadomo już, że nie będzie to możliwe. Aktorka nie ukrywa, że nie tak wyobrażała sobie pierwsze święta Bożego Narodzenia w powiększonym składzie, bowiem pod koniec września na świecie pojawiło się drugie dziecko Szatanów, mały Henryk.

Barabara Kurdej-Szatan z synemBarbara Kurdej-Szatan na zdjęciach z synem. Takich ujęć Henryka jeszcze nie było

Aktorka od lat razem z mężem mieszkała w domu jednorodzinny poza stolicą, a w tym roku miała szansę na osiedlenie się w luksusowym apartamencie w centrum stolicy, na warszawskiej Woli. Ma 170 m2, jest dwupoziomowy i znajduje się na samej górze siedmiopiętrowego budynku. "Życie na gorąco" skontaktowało się z koleżanką Kurdej-Szatan, która zdradziła, co Basia myśli o nowym mieszkaniu.

Baśka ma dość tracenia czasu na dojazdy. Chce być w sercu miasta. Zresztą na Woli będą mieli taras niczym ogród. Drzewa, kwiaty, a nawet kawałek trawnika. Taką Baśka ma wizję - powiedziała koleżanka w "Życiu na gorąco".

Barbara Kurdej-SzatanBarbara Kurdej-Szatan podzieliła się uroczym nagraniem. Razem z córką nuciły Henrykowi kołysankę

Kurdej-Szatan miała mieć do dyspozycji także ogromny, dwustumetrowy taras. Koszt całego apartamentu to około 2,5 miliona złotych. Sama aktorka do niedawna szczerze wierzyła, że uda jej się spędzić święta w nowym domu. Dziś wie jednak, że to niemożliwe. 

Wszystko się przesunęło, bo strasznie długo czeka się teraz na materiały. Mieliśmy się wprowadzić na święta, ale się nie uda. Rafał cały czas dogląda remontu, bo uwielbia zajmować się budowlanką. Dom, w którym teraz mieszkamy, zrobił sam, tylko kolega pomógł nam położyć kafle. Cały czas pilnuje terminów i fachowców, ale nie wyszło. Liczę, że w marcu się przeprowadzimy - przekonywała na łamach "Faktu".

Cóż - pozostaje życzyć cierpliwości w oczekiwaniu na mieszkanie.

Zobacz też: Barbara Kurdej-Szatan pokazała sypialnię. My patrzymy na zagłówek łóżka. Jest na bogato!

Zobacz wideo Barbara Kurdej-Szatan wróciła do pracy