Hanna Lis miała zagrożoną ciążę. Wstrząsnęły nią słowa lekarza. "A może wyskrobiemy?"

Hanna Lis w jednym z wywiadów wróciła wspomnieniami do czasów zagrożonej ciąży. To, co usłyszała od lekarza podczas badania, do tej pory wywołuje u niej wielkie emocje.

Hanna Lis stara się chronić swoją prywatność. Dziennikarka nie opowiada publicznie o swoim życiu rodzinnym. Nawet jej rozstanie z Tomaszem Lisem nie zostało nigdy oficjalnie przez nią potwierdzone. Sama zainteresowana często wypowiada się na tematy społeczne, niekiedy odnosząc się do własnych doświadczeń. Tak było i tym razem, gdy z Krzysztofem Ibiszem w programie "Demakijaż" rozmawiali na temat ciąży. Hanna Lis wróciła wspomnieniami do przykrych momentów ze swojego życia. 

Alicja Tracz Eurowizja Junior 2020Eurowizja Junior 2020. Ala Tracz zaśpiewa "I'll Be Standing". Gdzie i kiedy obejrzymy transmisję? Jak głosować?

Hanna Lis wspomina zagrożoną ciążę 

Hanna Lis jest szczęśliwą mamą 19-letniej Anny i 21-letniej Julii. Obie ciąże dziennikarki były zagrożone, o czym opowiedziała dziennikarka w rozmowie z Ibiszem. Pierwszej ciąży o mały włos nie straciła. Najbardziej uderzające jest to, co powiedział do niej lekarz podczas badania.

Julki o mały włos nie straciłam. Pamiętam, że leżałam w szpitalu i nad głową lekarze mówili: 'Nie, to jest już po ciąży’, jeden mówił do drugiego: 'To co, może wyskrobiemy?'. Ja leżałam, w ogóle nie widziałam, co się dzieje- wspomina dziennikarka. 

Jak wspomina Hanna Lis, była to jedna z najgorszych nocy w jej życiu. 

Tak przeleżałam całą noc, pod dwiema kroplówkami, i rano zawieźli mnie na wózku inwalidzkim, żeby zrobić USG i zobaczyć, jak to lekarz nazwał, 'czy to już się ewakuowało'. Było to, delikatnie rzecz ujmując, bardzo przykre - dodała. 

Hanna Lis komentuje zamieszki na Marszu NiepodległościHanna Lis ostro o chuliganach z Marszu Niepodległości. Komentuje Ewa Szabatin

Na szczęście podczas kolejnego badania, Hannę Lis czekała miła niespodzianka.

Pamiętam, że lekarz zaczyna mi jeździć tym urządzeniem po brzuchu i mówi tak nagle: 'Słuchajcie, Jezus Maria, to żyje!'. Wtedy dostałam takiego kopa - zdradziła prezenterka.

Dla Hanny Lis od zawsze to dzieci były ważniejsze od kariery. Nic więc dziwnego, że to właśnie dla nich na jakiś czas przerwała karierę. 

Zobacz wideo Wściekła Hanna Lis relacjonuje Marsz Niepodległości. Płonie mieszkanie obok jej domu