Anja Rubik tłumaczy się z nagiej okładki "Vogue'a": "Moja nagość jest deklaracją". Krytykowała ją słynna aktywistka

Anja Rubik pojawiła się na okładce magazynu "Vogue", którego najnowszy numer poświęcony został "sile kobiet". Decyzja redakcji o tym, by naga modelka pojawiła się na okładce, wzbudziła kontrowersje. Gwiazda postanowiła wytłumaczyć na Instagramie, dlaczego wzięła udział w nagiej sesji.

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji w przypadku ciężkich wad płodu wywołał lawinę protestów w całym kraju. Ogólnopolski Strajk Kobiet miał miejsce na ulicach wielu polskich miast, a w demonstracje zaangażowały się także gwiazdy i celebryci. Wielu z nich brało udział w pokojowych przemarszach, podczas których przeciwnicy zaostrzenia prawa aborcyjnego wyrażali swój sprzeciw. Trwające od kilku tygodni wydarzenia zastały upamiętnione między innymi okładką magazynu "Vogue", na której zapozowała nago Anja Rubik.

Ewelina Flinta na Strajku KobietEwelina Flinta była na Strajku Kobiet. Jest przerażona działaniami funkcjonariuszy

Anja Rubik tłumaczy się z nagiej okładki magazynu "Vogue"

Najnowszy numer magazynu "Vogue" wzbudził ogromne kontrowersje ze względu na modelkę na okładce. Niektórzy stwierdzili, że na pierwszej stronie polskiego wydania biblii mody powinna pojawić się któraś z aktywistek związanych z Ogólnopolskim Strajkiem Kobiet. Głos w prawie zabrała między innymi Karolina Micuła, której zdjęcia z marszu, na których protestuje z nagim biustem, niedawno obiegły media. Aktywistka zauważyła m.in., że Anja Rubik "nie jest bezpośrednio związana ze Strajkiem Kobiet" i przytoczyła opinię, że nagość nie jest dla modelki formą buntu, bo takie zdjęcia "robi od lat". W internecie krążyły przeróbki okładki, na których pod hasłem "Siła kobiet" wklejano wizerunki m.in. lewicowej posłanki Magdaleny Biejat, która brała udział w protestach czy zatrzymanej przez policję fotoreporterki Agaty Grzybowskiej. Komentujący zachęcali, by magazyn poświęcił okładkę nie celebrytkom, a "zwykłym" aktywistkom, tym bardziej że pojawiają się one w tekstach "Vogue".

Rubik postanowiła odnieść się do krytyki. Na Instagramie modelki pojawiła się czarno-biała okładka magazynu, na której widnieje wymowne hasło "siła kobiet". W opisie zdjęcia wytłumaczyła, dlaczego zdecydowała się przyjąć propozycję redakcji i zaznaczyła, w jaki sposób podchodzi do kwestii nagości:

Moja nagość jest deklaracją. Nagość jest naszym najbardziej naturalnym stanem, jesteśmy najrówniejsi, kiedy jesteśmy nadzy. Moje nagie ciało nie powinno być uprzedmiotowiane ani seksualizowane. Moje nagie ciało nie powinno być zawstydzane. Moje ciało się zmieni, zestarzeje i to jest ok. Moje zasady zawsze pozostaną takie same. Moje ciało, mój wybór, moje decyzje. Prawa kobiet są naszą walką, walczmy zjednoczonym głosem. Nie oceniajmy siebie nawzajem, wspieramy się. Wiele miłości dla wszystkich kobiet i jestem z wami!
 

Pod zdjęciem pojawiły się dziesiątki komentarzy wspierających postawę modelki:

Duma!
Dosadnie. Jak zwykle. Najwłaściwsze przesłanie.

Ale bez krytyki się nie obyło: "Piękne zdjęcie i zgadzam się z przesłaniem tylko szkoda, że to okładka "Vogue", który żyje z uprzedmiotowiania kobiet".

Zobacz wideo Strajk Kobiet. Tak wyglądały protesty po zatrzymaniu fotoreporterki Agaty Grzybowskiej

Przypomnijmy, Karolina Micuła zamieściła na swoim Instagramie obszerny wpis, w którym skrytykowała decyzję redakcji magazynu o zamieszczeniu na okładce zdjęcia Anji Rubik:

Miałam nie pisać, nie komentować, nie mam na to czasu, ale coś jednak drapie i swędzi i wraca do mnie od rana jak bumerang. […] Zacznę od tego, że totalnie szanuję to, co Anja Rubik robi w ramach Sexedpl. […] Zdecydowała się uruchomić platformę edukacyjną, która wydała podręcznik, bloguje, konsultuje na czacie i pisze o edukacji seksualnej. […] Czy Anja Rubik jest bezpośrednio związana ze Strajkiem Kobiet? Nie. […] Czy w "Vogue" jest wywiad z Martą - tak. Czy Marta jest na okładce? Nie. Dlaczego? - dopytywała we wpisie.
 

Zwróciła się także bezpośrednio do redakcji "Vogue Polska" i wymieniła aktywistki, które jej zdaniem mogłyby pojawić się na okładce:

Dlaczego "Vogue Polska" nie ma szacunku do naszej rewolucji? Dlaczego boi się wziąć na okładkę Marta Lempart, skoro w środku to z nią znajduje się wywiad? Skoro to ona jest Liderką OSK od samego początku? Dlaczego duże pisma boją się kobiety o nienormatywnej urodzie, która w dodatku lubi siebie i w pełni akceptuje? Dlaczego boją się Moniki, która wygrała z rakiem i nie ma piersi? I wreszcie - dlaczego ciągle ktoś (media) przypisują dokonania Aktywistek Strajku Kobiet innym osobom?

Kinga Rusin, Agata GrzybowskaKinga Rusin komentuje zatrzymanie dziennikarki przez policję w Warszawie. Jest wściekła. "Wara!"

Na profilu Karoliny Micuły pojawiły się także alternatywne wersje okładki magazynu, na których widzimy aktywistki uczestniczące w proteście. Zgadzacie się jej z opinią czy bardziej przemawia do Was stanowisko Anji Rubik?