"Top Model". Co się stanie z pieniędzmi za SMS-y oddane na Dominica D'Angelica? Produkcja TVN odpowiada

Po emocjonującym finale programu "Top model" widzowie zastanawiają się, co będzie z pieniędzmi za głosy oddane na Dominica D'Angelica. Produkcja teraz wyjaśnia.

Tegoroczny finał "Top Model" odbył się w aferze skandalu. Wszystko za sprawa jednego uczestnika, Dominica D'Angelica, który okazał się mieć bardzo mroczną przeszłość. Model parę lat temu został zakazany za przestępstwo seksualne. Dostał karę 60 dni w zawieszaniu na trzy lata. W międzyczasie był uczestnikiem bójki, która spowodowała, że dostał się do aresztu. Sprawa wyszła na jaw, dzięki matce pokrzywdzonej dziewczyny. Produkcja TVN słysząc te doniesienia, zdecydowała się usunąć Dominica z finału. I to zaledwie jeden dzień przed tym ważnym wydarzeniem.

Zobacz wideo "Top Model". Patrycja pokazała, jak spędza czas z finalistami. Nieoczekiwanie dołączył do nich uczestnik, który odpadł z show

Fragment materiału 'Wiadomości' TVP o Dominicu D'Angelica.Dominic D'Angelica w "Wiadomościach" TVP. Nawiązali do Polańskiego i Durczoka

Co z pieniędzmi za SMS-y na Dominica?

Widzowie nie ukrywali, że są zaskoczeni sytuacją. Jedni bronili początkującego modela, drudzy przeciwnie. Decyzja stacji także wywołała niemałe kontrowersje. Oświadczenie wydał również sam Dominic, który podkreślił, że nigdy nie był oprawcą.

Nic więc dziwnego, że widzowie zastanawiają się, co stanie się z pieniędzmi za SMS-y na Dominica. TVN zdecydowało się oddać je na cele charytatywne.

Środki zgromadzone podczas głosowania SMS na Dominica D'Angelica zostaną w całości przekazane na akcję społeczną #TVNpomagajmysobie. Celem tej inicjatywy jest wsparcie osób najbardziej potrzebujących w czasie pandemii. Dzięki akcji wybrane restauracje z całej Polski otrzymają zamówienia na ciepłe posiłki, które w okresie przedświątecznym i świątecznym dostarczą najuboższym - czytamy w komentarzach pod jednym z postów.

Top ModelTop Model screen Instagram Top Model

Akcja ma na celu łącznie "głodnych z restauracjami", czyli pomaganie zarówno ubogim, jak i przedsiębiorcom, którzy w czasie pandemii koronawirusa mają bardzo ciężko.