Menedżer Kamila Bednarka ostro uderza w artystów i obraża dziennikarzy. "Załóżcie pampersa"

Po ogłoszeniu listy beneficjentów Funduszu Wsparcia Kultury na Kamila Bednarka, który miał otrzymać dotację w wysokości 500 tysięcy złotych, wylała się fala hejtu. W ociepleniu wizerunku nie pomagają wpisy menedżera.

Pandemia koronawirusa skutecznie odcięła wielu Polaków od źródeł dochodu. W fatalnej sytuacji finansowej z powodu drugiego lockdownu znaleźli się między innymi właściciele lokali gastronomicznych i artyści, którzy zgodnie z obostrzeniami wprowadzonymi przez Ministerstwo Zdrowia nie mogą grać koncertów, a co za tym idzie - zarabiać. Pomocną dłoń wyciągnęło do zatroskanych muzyków Ministerstwo Kultury. We wrześniu minister Gliński ogłosił, że utworzono specjalny Fundusz Wsparcia Kultury, którego celem będzie załatanie dziury w budżetach osób pracujących w kulturze.

Bayer FullSławomir Świerzyński z Bayer Full o dotacjach od rządu: Chory w szpitalu też potrzebuje muzyki

Choć sam pomysł wsparcia artystów spotkał się z aprobatą środowiska, tak lista beneficjentów pogrzebała ostatnie nadzieje na faktyczne niesienie pomocy najbardziej potrzebującym wsparcia artystom. Najwyższe dotacje mieli otrzymać przedstawiciele nurtu disco polo, w tym Sławomir Świerzyński, który z kulturą ma niewiele wspólnego.

ZOBACZ TEŻ: Wokaliści disco polo komentują słowa Sławomira Świerzyńskiego z Bayer Full. "Przepraszam", "Wstyd"

Fala krytyki spłynęła również na Kamila Bednarka, który, według algorytmów Ministerstwa Kultury, miał otrzymać aż pół miliona złotych zapomogi - nie tylko dla siebie, ale dla wszystkich pracowników swojej wytwórni.

CZYTAJ TEŻ: Kamil Bednarek broni swojej dotacji dla artystów, tłumacząc, że jest apolityczny. Fani wyciągnęli jego zdjęcie z Andrzejem Dudą

Menedżer Kamila Bednarka uderza w artystów. Padły niecenzuralne słowa

Niestety, w ociepleniu wizerunku krytykowanego przez internautów muzyka nie pomaga jego menedżer. Mateusz Posyniak poproszony o komentarz przez portal Pudelek, zwrócił się do dziennikarza słowami: 

Czy wy jesteście tak tępi, jak... nie wiem co? Przecież przeczytajcie zasady, każdy, kto ma działalności PKD i wykazał się spadkiem obrotów powyżej 40 czy 50 procent, miał prawo startować w konkursie - powiedział.

Mateusz Damięcki i Sławomir ŚwierzyńskiMateusz Damięcki prześmiewa słowa wokalisty Bayer Full względem zespołu Kult. "Zna ktoś?"

Następnie zamieścił post na prywatnym koncie na Facebooku, w którym zwrócił się do artystów w niewybredny sposób, wykpiwając ich walkę o "cięte chryzantemy" i los przedsiębiorców, którzy zainwestowali w towar na Święto Zmarłych: 

Koledzy z branży artystycznej! Gdzie jesteście, taka jakaś głucha cisza nastała?! Martwię się, czy aby dobrze się macie?! Jeszcze kilka dni temu martwiliście się każdą sztuką chryzantemy ciętej i jej tragicznym losem? Od nastu miesięcy postulujecie, walczycie, bronicie... Byliście z konstytucją, byliście z rolnikami, byliście ze służbą medyczną, górnikami, pracownikami biurowymi i też z tymi fizycznymi... pojawialiście się na wieńcach obrońców futra, obrońców wszystkiego i każdego. Dziki też Wam obce nie były... Jakże pokaźną empatią przepełnione były Wasze serca. Dzisiaj Wasz kolega z branży zbiera na klatę całe 400 milionów, które zdecydowało się Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego przekazać na fundusz wsparcia samorządom, instytucjom, firmom większym i tym jednoosobowym... Przecież tak bardzo chcieliście tego wsparcia i wołaliście o nie miesiącami, zakładając, chociażby, związki zawodowe. Czytam beneficjentów owego wsparcia i widzę, że dostaliście takie same pieniądze! W niektórych przypadkach są one większe, w niektórych mniejsze... Każdy, kto składał, to dostał, gratuluję! Wiadomo Wam, że kwota wyliczana była odpowiednim algorytmem dostosowanym do różnicy obrotów firmy na przestrzeni kilkunastu miesięcy... Zapewne, każdy też z Was wie, na co i do kiedy trzeba je wydać i jak udokumentować wydatki. Wiecie doskonale, że większość tych pieniędzy wróci z powrotem, bo nie ma warunków do organizacji czegokolwiek w strefie kultury i rozrywki!

W dalszej części pojawiły się wulgaryzmy. Menedżer Kamila Bednarka napisał:

Boicie się, że hejt dopadnie i Was. Że część ludu zapluje Wasze ekrany komputerów i telefonów. Załóżcie pampersa i za rękę z dzieckiem polecam w ten piękny słoneczny dzień Pański iść do piaskownicy. Taki mam Wasz obraz i nie napiszę, że Wami gardzę, bo dostałbym w czyśćcu miejsce w tym samym rzędzie, ale będąc sobą i nie udając (tak jak Wy) kogoś, kim nie jestem przesyłam Wam siarczyste "CH*J WAM W D*PĘ!" - czytamy. 

Post jednak nie jest już dostępny dla grona użytkowników Facebooka, którzy nie należą do znajomych menedżera Kamila Bednarka.