Bracia Golec po fali krytyki wydali oświadczenie. "Zwracamy się z gorącą prośbą o niezastraszanie naszych dzieci, żon"

Bracia Golec otrzymali prawie 1,9 mln złotych wsparcia od rządu. Minister kultury wstrzymał jednak dotacje, by dokładnie przyjrzeć się wszystkim ubiegającym się o nie firmom. Górale po kilku dniach krytyki postanowili zabrać głos.

14 listopada na stronie Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego pojawiła się lista artystów, którzy otrzymali od rządu dofinansowanie w związku ze stratami spowodowanymi epidemią. Rekord należał do firmy braci Golec, na konto której miało wpłynąć 1 894 670 złotych. Internauci są oburzeni wysokością tej kwoty i wyrażali swoje niezadowolenie w komentarzach pod postami muzyków. Ci po kilku dniach postanowili odnieść się do całej sytuacji, wydając oświadczenie.

Edyta GolecGórskie widoki z domu braci Golec

Zobacz wideo Ania Karwan oburzona koncertem w TVP

Bracia Golec tłumaczą się z wysokości dotacji, której na razie nie otrzymają

W poniedziałek w nocy na oficjalnym koncie na Instagramie Pawła i Łukasza pojawiło się długie oświadczenie. Panowie zaczęli od wyjaśnienia, kto wchodzi w skład firmy, która otrzymała - na razie wstrzymane - dofinansowanie od resortu Piotra Glińskiego.

Golec Fabryka to nie tylko Paweł i Łukasz, ale przede wszystkim firma zajmująca się działalnością wydawniczą, fonograficzną i organizującą koncertów oraz wydarzeń artystycznych. Przykładem tej ostatniej aktywności jest unikatowe widowisko telewizyjne "Symphoethnic", w którym udział wzięło blisko 100 artystów, w tym Orkiestra Symfoniczna. W projektach muzycznych, które realizujemy, zawsze łączymy siły ze sztabem kilkudziesięciu osób, które są najwyższej klasy ekspertami i profesjonalistami - to grono znakomitych muzyków, aranżerów, grafików, techników, inżynierów dźwięku, montażystów, realizatorów wizji i informatyków. To rzetelni i cudowni ludzie, dzięki którym nasza wizja muzyczna może być realizowana" – czytamy.

Muzycy dali do zrozumienia, że większa część dotacji miała być przeznaczona na wypłaty dla ich licznych pracowników.

Niestety, w związku z licznymi ograniczeniami wprowadzonymi z powodu pandemii oznaczającymi praktycznie całkowite zamrożenie branży artystycznej od marca br., Ci ludzie zostali pozbawieni możliwości wykonywania swojej pracy. Dotacja ta miała zagwarantować im zatrudnienie" – tłumaczą Golcowie.

Paweł i Łukasz wyrazili swoje niezadowolenie w związku z wstrzymaniem dotacji przez ministra kultury. Mają jednak nadzieję, że kwota, którą otrzymali początkowo, nie zmieni się. W oświadczeniu pojawił się również niepokojąco brzmiący apel, aby nie zastraszać ich rodzin.

Środki z tej dotacji, jeśli zostaną przyznane, przeznaczymy zatem na pokrycie kosztów związanych z przygotowaniem projektów. Otrzymana dotacja będzie precyzyjnie rozliczona do 15 stycznia 2021 r., a wszelkie wydatki będą rzetelnie i przejrzyście udokumentowane. Zwracamy się z gorącą prośbą o uszanowanie naszej rodziny i niezastraszanie naszych dzieci, żon oraz wszystkich współpracujących z nami osób. Z wyrazami szacunku, Golec Fabryka.
 

Pod postem pojawiło się wiele skrajnych komentarzy. Jedni wyrażali wsparcie, pisząc miłe komentarze, inni grzmieli, że prawie 2 mln złotych dotacji to wynik sympatyzowania zespołu z TVP.

Prawdziwi sympatycy są, wspierają i trzymają kciuki!
Tak... Lista dotowanych to sylwester w TV PiS. Sorry, 2 mln na projekty, które się nie odbyły?! Czyli na co?

Kult nie chce dotacji od rządu.Kult nie zgłosił się po dotację od rządu. "Jednak od tych (...) nic nie chcemy"

Warto dodać, że tuż za braćmi Golec na liście znaleźli się twórcy Bajmu, którzy łącznie otrzymali 1 362 500 złotych (Beata Kozidrak - 750 tys. zł oraz Andrzej Pietras - 613,5 tys. zł). Z ponad półmilionowego wsparcia mógł chwilowo cieszyć się Bayer Full (550 tys. zł), Radek Liszewski z zespołu Weekend (520 tys. zł) oraz Kamil Bednarek (500 tys. zł). Ten ostatnio zdążył zabrać głos w sprawie.