Halina Mlynkova strzeże swojego życia prywatnego. Na jej instagramowym profilu próżno szukać rodzinnych zdjęć czy relacji, w których wokalistka opowiada o swoim 16-letnim synu. Piotr to owoc małżeństwa wokalistki z Łukaszem Nowickim, za którego wyszła w 2003 roku. Ich relacja zakończyła się rozwodem w 2012 roku, a piosenkarka trzy lata później poślubiła producenta muzycznego Leszka Wronę. Niestety, rozstali się w na początku 2020 roku, a wokalistka od kilku miesięcy układa sobie życie na nowo z muzykiem Marcinem Kindlą.
Była wokalistka zespołu "Brathanki" zdecydowała się uchylić rąbka tajemnicy dotyczącej rodzinnego życia. Halina Mlynkova udzieliła obszernego wywiadu Katarzynie Burzyńskiej, w ramach projektu "Wywiadówka" Baby by Ann, sygnowanym nazwiskiem Anny Lewandowskiej. Wokalistka przyznała, że ciąża bardzo jej się dłużyła:
Nasz syn był planowany, mimo tego pojawiło się lekkie niedowierzanie, to był taki trochę "Matrix". Pierwsza ciąża, pierwsze dziecko... Jeszcze w całym zamieszaniu Brathankowo-koncertowo-scenicznym. [...] Te 9 miesięcy ciąży bardzo mi się dłużyły. Pamiętam, że czekałam na pierwsze kopnięcie, pierwsze ruchy, a z czasem, marzyłam, żeby to wszystko mieć już za sobą. Ale to był fajny czas
Zdradziła również, że przed porodem Piotra pojawiły się komplikacje:
Mieliśmy dużo szczęścia, uratowała nas współczesna medycyna. Gdyby nie lekarze, myślę, że nas by nie było. Piotrek dzień przed porodem owinął się pępowiną, musiał to zrobić w nocy; nie wiem, jak to wykonał. Skończyło się ratowaniem życia jego i mojego. To była bardzo trudna sytuacja – przyznała wokalistka.
Zobacz też: Halina Mlynkova komentuje rozstanie z mężem. "To nie jest błahy powód"
Mlynkova opowiedziała też o trudnych początkach bycia mamą. Jej syn zmagał się z alergią pokarmową:
Płakałam razem z Piotrkiem. Ten początek to był trudny czas, wszystko wywrócone do góry nogami, a mój syn na dodatek nie spał. Od narodzin miał alergię pokarmową. 17 lat temu ciężko było z diagnozą. Myślałam, że dzieje mu się jakaś krzywda, nikt mi nie zasugerował, żeby zbadać, czy nie jest alergikiem. Cały czas powtarzałam: Coś jest nie tak!
Wyostrzony zmysł obserwacji pozwolił świeżo upieczonej mamie postawić trafną diagnozę. Niestety, lekarze nie byli entuzjastycznie nastawieni:
W końcu sama zaczęłam się zastanawiać, czy to nie jest problem z moim mlekiem. Mówiłam lekarzom: Dajcie mi sztuczne mleko. I co słyszałam? Leniwa matka. Takie były ich reakcje: Leniwa pierworódka. Ale wreszcie trafiliśmy na bardzo fajnych, kompetentnych specjalistów, którzy posłuchali mojego głosu i trochę się poprawiło. Ale wcześniej moja rzeczywistość wyglądała tak, że Piotrek miał permanentną kolkę. On zasypiał ze zmęczenia, z płaczu na 15 minut, a potem się budził i znowu płakał. 24 godziny na rękach, cały czas płacz, tylko płacz.
Dziś nastoletni syn Haliny Mlynkovej i Łukasza Nowickiego chodzi do szkoły średniej. Piosenkarka w wywiadzie przyznała również, że Piotr "nadrabia dzieciństwo" i chętnie śpi do godziny 11 w południe. Chłopiec uwielbia sarkastyczne poczucie humoru:
Całe jego życie, te 16 lat, to jest 16 cudownych lat, mimo trudności i trosk, bo w macierzyństwie często nie jest łatwo. Te wszystkie wspomnienia, macierzyńskie smaczki, obrazki, które stają mi przed oczami - zakończyła wywiad gwiazda.
Doceniacie jej szczerość?